Zupa grzybowa

zupa grzybowa

Zazwyczaj pod nazwą zupa grzybowa kryje się zupa z suszonych grzybów. Wspaniała, pyszna, bardzo aromatyczna potrawa, którą gotujemy najchętniej z suszonych prawdziwków, a najczęściej - z suszonych podgrzybków. Bo w niektórych rejonach Polski i świata z łatwością można zebrać wielkie ilości borowików szlachetnych, czyli prawdziwków. Ale u nas, w Wielkopolsce, borowik szlachetny jest prawdziwym arystokratą, dość rzadkim rarytasem. U nas królują rozmaite podgrzybki, które może są mniej wykwintne, ale za to oferują bardziej konkretny, intensywny grzybowy aromat. Ja tam bardzo lubię suszone podgrzybki, przez co nie przeszkadza mi niedostatek prawdziwków. Kontynuuj czytanie →

Flaczki z sarniaka na obiad i do słoików

flaczki z sarniaka

Niedawno przygotowałam flaczki z sarniaka, bo pewnego dnia zebraliśmy dość dużo tych późnojesiennych grzybów. Był już początek listopada, a my wybraliśmy się do Puszczy Noteckiej po nową porcję podgrzybków, ale niewiele ich znaleźliśmy. Pewnie dlatego, że było już po pierwszych przymrozkach, no ale nadzieja umiera ostatnia... Mieliśmy prawie puste koszyki i podążaliśmy już w stronę samochodu, gdy na naszej ścieżce nagle pojawiły się sarniaki sosnowe. To są duże grzyby i trudno je przeoczyć, ale niewiele osób je zbiera, bo są mało znane. Takie dziwaki z dachówkami na kapeluszu i kolcami od spodu odstraszają wielu grzybiarzy, o czym dobitnie świadczyło sporo przewróconych, zdeptanych i zniszczonych grzybów. Ktoś tu był przed nami, ale na szczęście nie zniszczył wszystkiego. Dzięki temu udało nam się zebrać pełen koszyk grzybów i do domu wróciliśmy nieźle obłowieni 😀 Kontynuuj czytanie →

Zupa miso ze szparagami

zupa miso ze szparagami

Jednym z kolejnych nietuzinkowych sposobów na przygotowanie szparagów jest japońska zupa miso ze szparagami. Podpatrzyłam tę metodę u jednego z moich fejsbukowych znajomych (choć Przemka znam również osobiście w całkiem realnym świecie), lecz przygotowałam trochę po swojemu. Przepis Przemysława przytaczam po to, aby ktoś chętny mógł z niego skorzystać. Dla mnie to była świetna inspiracja, a do przygotowania potrawy użyłam mojego intensywnego w smaku, długo gotowanego wywaru warzywnego z obierek. Kontynuuj czytanie →

Wiosenny ramen

wiosenny ramen

Postanowiłam skorzystać z krótkiego sezonu na czosnek niedźwiedzi, żeby podać wiosenny ramen. O ramenie wszyscy już chyba słyszeli, znają go z Internetu, telewizji i licznych restauracji. To jest chyba najbardziej znany rosół świata! Mój jest wegetariański, ale to nie stanowi żadnego uchybienia, bo koncepcja bezmięsnych zup i innych dań jest w Azji powszechnie znana i akceptowana. Dzieje się tak za sprawą religii buddyjskiej, która w swoich pierwotnych i surowych założeniach jest bezmięsna. Rozmaite dzieje, obce wpływy i ustępstwa sprawiły, że w buddyzmie stopniowo dopuszczono jedzenie najpierw ryb i jajek, a potem również mięsa, z czego radośnie korzystają współcześni konsumenci. I nie ma w tym niczego złego, ale my świadomie wybieramy wege-wersję bulionu do przygotowania miski pożywnej zupy. Jeśli wolisz wywar mięsny, przygotuj go według własnych upodobań. Bo do przyrządzenia ramenu potrzebny jest doskonały bulion i odpowiedni makaron, a reszta to już tylko dobrze dobrane i pięknie ułożone dodatki. Kontynuuj czytanie →

Zupa pieczarkowa

zupa pieczarkowa

To jest najsmaczniejsza zupa pieczarkowa spośród tych, których dane mi było spróbować. Jadałam bowiem zupę pieczarkową w różnych miejscach - u znajomych, na imprezach, w restauracjach lub przygotowaną z przepisów wyczytanych w książkach. A jednak moja własna, intuicyjna, bardzo często - resztkowa zupa pieczarkowa smakuje nam najbardziej. A dlaczego resztkowa? Bo często do gotowania tej pysznej zupy wykorzystuję wcześniej usmażone pieczarki. Czasem są to resztki pozostałe po przygotowaniu innych potraw, a czasem to właśnie świeżo podsmażone pieczarki stanowią pretekst do gotowania zupy. Kontynuuj czytanie →