Tradycyjna sałatka jarzynowa

tradycyjna sałatka jarzynowa

To jest jedno z naszych ulubionych świątecznych dań - znana wszystkim tradycyjna sałatka jarzynowa. Dlaczego pokazuję na blogu taką zwyczajną zwyczajność? Taką prostą sałatkę, którą każdy zna? Po pierwsze - dlatego, że bardzo lubimy zjeść tę sałatkę od czasu do czasu, zwłaszcza w świątecznych okolicznościach. I wszyscy w rodzinie ją lubią! A po drugie - ma ona wiele wariantów, które warto wypróbować, odchodząc od swoich rodzinnych przepisów, uświęconych tradycją. No bo wiadomo - na święta to musi być wersja najbardziej ortodoksyjna, obowiązująca w rodzinie od wielu lat. Ale pomiędzy świętami można czasem przygotować coś podobnego, a jednak innego. Bo owo "pomiędzy świętami" jest świetnym czasem na wszelkie eksperymenty. A nuż Wam zasmakują i się przyjmą? Kontynuuj czytanie →

Rosół rozgrzewający ciało i duszę - zupy mocy

rosół

Rosół jest najprawdziwszą zupą mocy. Zwany niekiedy "żydowską penicyliną" rozgrzewa i uzdrawia z wielu chorób, a zwłaszcza z przeziębienia. Jest idealny dla osób osłabionych i rekonwalescentów. W polskiej tradycji utarło się, że rosół to musi być wywar z mięsa i warzyw. Ale podobna zupa gotowana jest w różnych kulturach, a jej skład bywa rozmaity. Zatem tak szeroko rozumiany "rosół" może być przygotowany na mięsie, na kościach, może być rybny, z owoców morza albo tylko warzywny. Bardzo poważany w kuchniach wielu narodów rosół powstaje jako długo gotowany wywar z warzyw korzeniowych, przypraw i dodatków białkowych (mięso, ryby itp.). Moim zdaniem nieodzownym i najważniejszym składnikiem są właśnie warzywa. Dlaczego? No cóż - spróbuj ugotować rosół z mięsa bez warzyw. Smaczne? Nie bardzo... A teraz zrób odwrotnie - ugotuj rosół z warzyw bez mięsa. Kontynuuj czytanie →

Flaczki z boczniaków - Veganuary 2021

flaczki z boczniaków

Flaczki z boczniaków przygotowałam więcej razy w swoim życiu, niż zwyczajne flaki, choć nie zawsze byłam wegetarianką. Ba, kiedyś nawet, jeszcze w latach 90-tych, mieliśmy bar, w którym serwowane były m.in. pyszne flaczki, bynajmniej nie z boczniaków. Wciąż jeszcze pamiętam ten smak, choć z czasem coraz słabiej. Teraz to nie wiem nawet, czy pamiętam smak zupy z prawdziwych zwierzęcych flaków, czy to raczej mglista pamięć i wyobrażenie, jak powinny smakować flaki (albo flaczki z boczniaków). Ale proponowana przeze mnie wersja jest tak pyszna, że nawet zdeklarowani zjadacze mięsa nie mogą się oprzeć dokładce boczniakowych flaczków. Więc naprawdę warto je przygotować, nawet, jeśli jadasz mięso i jego pochodne. Kontynuuj czytanie →

Barszcz ostatniej szansy

barszcz wigilijny

Na dzisiejszy barszcz ostatniej szansy koniecznie musisz wziąć największy możliwy garnek. Ja mam wielki stalowy gar o pojemności 9 litrów z górką i nie podołał zadaniu - musiałam odlać część płynu podczas gotowania, bo zawartość garnka kipiała i uciekała na zewnątrz. Więc albo użyjesz bardzo wielkiego gara, wręcz kociołka, albo przygotujesz pyszny barszczyk z połowy porcji. A zapewniam, że warto ugotować barszcz według tej może nieco dziwnej receptury. Nigdy wcześniej nie jadłam tak łatwego do ugotowania barszczu, w dodatku o wyrazistym, trwałym kolorze. Kontynuuj czytanie →

Kwas z buraków i włoszczyzny

kwas z buraków i włoszczyzny

Pijesz kwas z buraków - zdrowy, probiotyczny napój? My staramy się pić go codziennie i bardzo nam smakuje. Przygotowałam już kilka wariantów buraczanego fermentu, a opisałam jak dotąd podstawowy zakwas z buraków czerwonych z czosnkiem i przyprawami oraz wariant minimalistyczny, tylko z solą - zakwas z buraków ćwikłowych. Dziś prezentuję nie mniej smaczny kwas z buraków i włoszczyzny - marchewki, selera i pietruszki z dodatkiem czosnku i przypraw. Gotowy kwas przygotowany w taki sposób smakuje niemal jak barszcz - gdyby go podgrzać, z łatwością udawałby zupę. Ale my nie będziemy go podgrzewać, żeby nie stracić jego probiotycznych właściwości. Kontynuuj czytanie →