Fantastyczny pasztet z białej fasoli

pasztet z białej fasoli

Dość często piekę rozmaite pasztety, najczęściej metodą "na oko", ale robiąc pasztet z białej fasoli skorzystałam z receptury niezawodnej Marty (znanej jako autorka bloga Jadłonomia). Marta piecze najlepsze pasztety, jej przepisy można brać w ciemno! Nie inaczej jest z dzisiejszym wypiekiem. Wystarczająco wilgotny, aromatyczny, charakteryzuje się bardzo harmonijnym smakiem. Nie kruszy się, ale i nie lepi do noża podczas krojenia. W dodatku mogą go jeść weganie, a jeśli użyjemy certyfikowanych płatków owsianych - również osoby na diecie bezglutenowej. Na koniec wspomnę, że ma jeszcze jedną ważną zaletę - smakuje wszystkim, nawet osobom na co dzień jedzącym mięso. Wystarczy nie bardzo afiszować się z tą jego wegańskością i bezglutenowością, bo niektórzy ludzie są strasznie uprzedzeni do takich potraw. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego. Kontynuuj czytanie →

Pasta z sera żółtego i jajek - na kanapki

Prezentuję kolejny sposób na wykorzystanie resztek - to pasta z sera żółtego i jajek ugotowanych na twardo. Przepyszna pasta na kanapki i bułki, aromatyczna, lekko pikantna, zdecydowanie i porządnie przyprawiona, naprawdę wspaniała! W dodatku przywołuje najmilsze wspomnienia dzieciństwa i młodości, a któż za nimi nie tęskni? Do jej wykonania można użyć wcześniej utarty ser, który nie został wykorzystany do potraw. Albo zbyt dużo ugotowanych na twardo jajek. Kontynuuj czytanie →

Sos cumberland do pasztetów i mięs

sos cumberland

We wpisie o pasztecie soczewicowym wspomniałam, że chętnie podaję do niego sos cumberland (czyta się kamberland, bo nazwa pochodzi z języka angielskiego). To zimny sos o słodko-pikantnym smaku, przyrządzany z galaretki z czerwonej porzeczki roztartej z musztardą, czerwonym winem, szalotkami, przyprawiony imbirem, sokiem z cytryny i skórką z pomarańczy (lub sokiem pomarańczowym). Sos podaje się do drobiu, dziczyzny i pasztetów. Wikipedia informuje, że Cumberland najczęściej jest zaliczany do sosów angielskich, do czego skłania jego nazwa. Nazwa pochodzi jednak od nazwiska, które przyjął po abdykacji ostatni król Hanoweru - Jerzy V. Pierwszy raz ten sos miał być podany w Penzingu pod Wiedniem, gdzie osiadł on w 1866. Sos bywa czasami nazywany sosem oksfordzkim. Popularność zyskał także dzięki dziełom znanego francuskiego restauratora - Auguste Escoffiera. Kontynuuj czytanie →