Brunost - norweski ser robiony w domu

brunost

O istnieniu sera brunost dowiedziałam się z niedawnej dyskusji na znanym powszechnie portalu społecznościowym. Miałam już nie zdążyć z jakimkolwiek wpisem do akcji Mopsika "Kuchnia skandynawska 2016", z niedostatku czasu odpuściłam sobie, ale... Zdążyłam, bo to się robi samo 😉 Dyskusja na fb dotyczyła sposobów na wykorzystanie serwatki, a jedna z uczestniczek wspomniała właśnie o domowym wytwarzaniu Brunost. Kontynuuj czytanie →

Leczo prawie tradycyjne

leczo

Co roku wczesną jesienią gotuję leczo. Dlaczego właśnie wczesną jesienią? Bo wtedy mam dostęp do wspaniałej, kipiącej aromatem i smakiem gruntowej papryki. Od lat kupuję ją zawsze od tego samego sprzedawcy, który jest równocześnie producentem. Papryka jest wspaniała, aromatyczna i pełna słodyczy, charakterystycznej dla dojrzewających w słońcu owoców i warzyw. W każdy piątek kupuję mniej więcej 5 kilogramów, nie mogę się oprzeć! A potem, w sobotę i niedzielę, walczę z jej przetworzeniem. Zrobiłam dotychczas między innymi sos włoski, wielowarzywną kiszonkę, sos słodko-kwaśny. Używam też papryki do przygotowania potraw na bieżąco, na przykład w placku benedyktynów czy ratatouille. Teraz przyszła pora na węgierskie leczo. Kontynuuj czytanie →

Wzmacniamy odporność przed zimą - oxymel

mikstura zdrowotna

Oxymel to mikstura wykonana na bazie octu jabłkowego, posłodzona miodem, najlepiej dodatkowo wzmocniona wyciągiem (octowym) z roślin podnoszących odporność i ogrzewających organizm. To prawdziwa bomba odpornościowa, a ponieważ wielkimi krokami nadchodzi jesienna plucha, chłód i mroźna zima, warto sobie tę odporność wzmocnić. Oxymel (oksymel) działa także wspomagająco podczas kuracji, gdy już złapiesz katar i chrypkę. Inez nazywa ten płyn ognistym cydrem, Klaudyna - syropem ziołowym, Pepsi - najlepszym domowym antybiotykiem. I wszystkie te określenia są prawdziwe! Kontynuuj czytanie →

Insalata Caprese - sałatka z wyspy Capri

insalata caprese

Insalata Caprese to włoska nazwa znanej wszystkim i lubianej sałatki z sera mozzarella i pomidorów. "Danie o nazwie caprese opanowało globalistycznie cały świat. Znajdziemy je w każdej restauracji polskiej, włoskiej, czeskiej, hiszpańskiej czy kanadyjskiej. Wszędzie można zjeść tę sałatę, choć oczywiście nie wszędzie jeść ją warto. Właściwie w większości miejsc nie powinniśmy jej nawet zamawiać, bo poza najlepszymi włoskimi restauracjami prawie na pewno będziemy rozczarowani." - pisze Magda Gessler. "Taki hamulec ręczny warto sobie zaciągnąć szczególnie w restauracjach bez konkretnej orientacji czy kulinarnego kierunku, choć wiem skądinąd, że to właśnie w takich miejscach większość klientów zamawia caprese. Wiemy, że to danie mało kaloryczne i liczymy na to, że jakoś je przeżyjemy, że najgorsze nie będzie, w końcu to tylko sałata. Nasz radosny optymizm jednak daleki jest w takich sytuacjach od realizmu, a to, co ląduje w końcu przed nami, z prawdziwym caprese nie ma nic wspólnego poza nazwą." Kontynuuj czytanie →

Ratatouille - prowansalski gulasz warzywny

ratatouille

Latem i wczesną jesienią, gdy wszystkie warzywa kipią smakiem, robię ratatouille w wersji z Nicei. Bowiem na ratatuję jest we Francji tyle przepisów, ile na bigos w Polsce - nie ma jedynej słusznej, sztywnej receptury. Tego pysznego warzywnego gulaszu, długo duszonego, próbowałam podczas pobytu w Nicei przed kilku laty. Zakochałam się bez pamięci! Zasmakował mi tak bardzo, że teraz każdej jesieni przygotowuję ratatouille według tej "klasycznej" receptury. Najczęściej przygotowuję bardzo dużą porcję, którą swobodnie najedzą się dwie głodne osoby, a resztę zamykam w słojach na trudny zimowy czas. Zajadanie takiego letniego ratatouille w mroźny lub pochmurny zimowy dzień - to dopiero jest przyjemność, polecam każdemu! Kontynuuj czytanie →