Ocet jabłkowy z obierek i mus z rozmarynem

ocet jabłkowy z obierek

Jesienne antonówki z przedwojennego drzewa lecą na ziemię, zbieram je więc i przetwarzam, a przy okazji robię ocet jabłkowy z obierek. Nie mogą się przecież zmarnować, prawda? Nastawiłam jeden ocet "zwyczajny" i jeden świąteczny, piernikowy - z korzennymi przyprawami. W okolicach świąt Bożego Narodzenia będzie doskonałym dodatkiem smakowym do różnych sałatek i innych potraw oraz zwyczajnie - do porannej szklanki wody. Urozmaicenie zawsze w cenie 😀 Kontynuuj czytanie →

Papryka w musie jabłkowym

papryka w musie jabłkowym

Papryka w musie jabłkowym powstała na fali szaleństwa w przetwarzaniu jabłek. To dlatego, że jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami starych, przedwojennych jabłoni. Ze znanych odmian rozpoznajemy antonówkę, złotą renetę i wszczepioną przez nas w jeden konar malinówkę. Co do reszty drzew nie ma wyrobionego zdania nawet mój tato, mistrz sadownik. Cóż z tego jednak, że nie znamy odmian, skoro jabłuszka są aromatyczne i pyszne? Przy tym stare odmiany nie wymagają właściwie żadnych zabiegów - nie trzeba ich opryskiwać, a owoce są zdrowe, bez parcha, bez robaków (robaczywe są przeważnie tylko pierwsze spady). Kontynuuj czytanie →

Sałatka z papryki i pieczarek na zimę

sałatka z papryki i pieczarek

Sałatka z papryki i pieczarek jest jednym z licznych sposobów zakonserwowania na zimę mojej ukochanej papryki. Warzywo to lubię bowiem pod każdą postacią - surowe do pochrupania, pieczone, smażone i duszone. I oczywiście konserwowane. Jednym z najdoskonalszych zastosowań papryki jest placek benedyktynów, pierwotnie pieczony tylko z cebulą, ale dopiero dodatek papryki wynosi go na wyżyny sztuki kulinarnej. Ostatnio użyłam też papryki w sosach przygotowanych do słoików na zimę - włoskim i azjatyckim, słodko-kwaśnym. Robię też marynowaną paprykę po węgiersku, którą chętnie zjadają wszyscy goście i domownicy, oraz węgierskie leczo i francuską ratatuję - te dania także zamykam w słoikach. Skoro więc papryka tak dobrze sprawdza się w przetworach na zimę, powstała kolejna jej wersja - sałatka z papryki i pieczarek do słoików. Kontynuuj czytanie →

Kiszone warzywa na zimową sałatkę

kiszone warzywa

Bardzo spodobał mi się pomysł na kiszone warzywa na zimową sałatkę. Odkryłam go, czytając ten wpis u Czesława Białczyńskiego. Będę tam jeszcze zaglądać, bo to prawdziwa kopalnia kiszonkowych pomysłów. Ta sałatka spodobała mi się ze względu na dodatek selera, którego rzadko używa się w kiszonkach, a jest bardzo zdrowy i smaczny. Często robi się surówki z selera, ale nie kiszonki. Seler daje potrawom posmak zupy jarzynowej, mam nadzieję, że nie zniknie on w procesie fermentacji. Jestem bardzo ciekawa smaku, przystępuję więc do szatkowania i mieszania. Kontynuuj czytanie →

Suszone pomidory zatopione w oliwie

suszone pomidory

]Bardzo lubię suszone pomidory, a odkąd spróbowałam prawdziwych, włoskich suszonych pomidorów, kupionych na Campo di Fiori w Rzymie - nie smakują mi kupowane w polskich sklepach. Na rzymskim targu kupiłam wprawdzie zwykłe suszone pomidory, które zamierzałam zalać oliwą po przyjeździe do domu, ale nie udała mi się ta sztuka. Zjadłam suszki, zanim zdążyłam umieścić je w słoiku... Były przepyszne, wyjątkowe, niepowtarzalne w smaku! Teraz więc muszę suszyć pomidory sama, jeśli chcę zjeść smaczne i zalane prawdziwą oliwą, bez dziwnych dodatków. Bo kupione w sklepie, zamknięte w słojach, nie smakują dobrze. Słoiki z suszonymi pomidorami nie tylko nie zawierają oliwy, a w najlepszym razie olej słonecznikowy (którego powinniśmy unikać ze względu na zbyt dużą zawartość kwasów tłuszczowych Omega-6), ale mają też różne niepotrzebne dodatki. Za to w domowych suszonych pomidorach nie ma octu spirytusowego, przeciwutleniaczy ani sztucznych aromatów. Są pomidory, zioła, czosnek i oliwa. Kontynuuj czytanie →