Zupa z leśnych grzybów z kaszą

zupa z leśnych grzybów z kaszą

Bardzo lubimy taki prawie-krupnik, którym jest w istocie zupa z leśnych grzybów z kaszą. Można użyć dowolnej kaszy, ale ja najbardziej lubię kaszę jęczmienną, najlepiej taką niezbyt drobną. Jednak pęczak nie sprawdza mi się w tej zupie, ponieważ preferuję tu kaszę łamaną. I na koniec koniecznie duuużo zieleniny, u mnie jest to najczęściej natka pietruszki. Pyyycha! Kontynuuj czytanie →

Grzyby konserwowane w zalewie na zimę

grzyby konserwowane

Nie każdej jesieni przygotowuję grzyby konserwowane, bo nie zawsze mam aż tak dużo leśnych grzybów, żebym nie dała rady zmieścić ich w dwóch suszarkach. Bo ja wolę suszyć grzyby, niż konserwować w słonej zalewie w słoikach. Ale czasem uda się zebrać tak dużo podgrzybków i maślaków, że tylko część dam radę wysuszyć, a część zamarynować na rozmaite sposoby. I tylko wówczas wdrażam kolejny, z dawien dawna oswojony sposób przetwarzania grzybów. W ten właśnie sposób moja mama zamykała grzyby w słoikach w latach obfitości. A później, w samym środku zimy, otwierała czarodziejski słoik i przyrządzała dowolną potrawę jak ze świeżych grzybów. Najczęściej był to sos, a czasem zupa lub zapiekanka. Ja ten maminy sposób na grzyby zapamiętałam i podaję dalej, bo warto go znać. Grzyby konserwowane po otwarciu słoika smakują zupełnie tak samo, jak świeże! Kontynuuj czytanie →

Maślaki w occie jabłkowym

maślaki w occie jabłkowym

Wciąż wiele osób pyta, czy można marynować grzyby w occie jabłkowym, więc dziś przedstawiam kolejny przepis na maślaki w occie. Jabłkowym oczywiście! Jeśli ktoś chce, to może podmienić obecny w przepisie ocet jabłkowy na zwykły, spirytusowy. Trzeba jednak pamiętać, że z octem spirytusowym marynowane maślaki będą miały mocniejszy, bardziej kwaśny smak. No chyba, że proporcjonalnie zmniejszy się dodatek octu pamiętając, że jabłkowy ma zwykle 5-6%, a spirytusowy 10% kwasowości. Można więc eksperymentować do woli, próbując uzyskać ulubiony smak grzybów. Nasze maślaki w occie są dość łagodne w smaku. Kontynuuj czytanie →

Flaczki z sarniaka na obiad i do słoików

flaczki z sarniaka

Niedawno przygotowałam flaczki z sarniaka, bo pewnego dnia zebraliśmy dość dużo tych późnojesiennych grzybów. Był już początek listopada, a my wybraliśmy się do Puszczy Noteckiej po nową porcję podgrzybków, ale niewiele ich znaleźliśmy. Pewnie dlatego, że było już po pierwszych przymrozkach, no ale nadzieja umiera ostatnia... Mieliśmy prawie puste koszyki i podążaliśmy już w stronę samochodu, gdy na naszej ścieżce nagle pojawiły się sarniaki sosnowe. To są duże grzyby i trudno je przeoczyć, ale niewiele osób je zbiera, bo są mało znane. Takie dziwaki z dachówkami na kapeluszu i kolcami od spodu odstraszają wielu grzybiarzy, o czym dobitnie świadczyło sporo przewróconych, zdeptanych i zniszczonych grzybów. Ktoś tu był przed nami, ale na szczęście nie zniszczył wszystkiego. Dzięki temu udało nam się zebrać pełen koszyk grzybów i do domu wróciliśmy nieźle obłowieni 😀 Kontynuuj czytanie →

Grzyby suszone

suszone trzonki grzybów

Po każdym grzybobraniu trzeba oczyścić grzyby i rozdzielić na te do spożycia bezpośredniego, przeznaczone do solenia i marynowania oraz na grzyby suszone. W dawnych czasach suszyłam leśne grzyby nawleczone na nitkę i rozwieszone w ciepłym, suchym miejscu. Różnie bywało, czasem był to piec kaflowy, czasem kaloryfer, a podczas pewnego wrześniowego wyjazdu w Sudety suszyliśmy grzyby na gorących rurkach od centralnego ogrzewania, które były poprowadzone pod sufitem. To było idealnie miejsce do suszenia obfitych zbiorów! Kontynuuj czytanie →