Sałatka z cytronu - sycylijskie smaki

sałatka z cytronu

Sałatka z cytronu to nie jest mój własny pomysł, bo skąd ja, Polka rodem z Wielkopolski, miałabym znać ten przedziwny owoc? Cytrony przybyły do nas z Sycylii razem z pomarańczami, kumkwatami i oliwą. Tak bardzo byłam ciekawa smaku sałatki, że po prostu MUSIAŁAM kupić też cytrony. I oto są. Wielkie niby-cytryny z grubą skórą, lekko słodkawym albedo i niewielką ilością delikatnie kwaśnego miąższu. Cytron jest jakby odwrotnością cytryny, od której oczekujemy raczej cienkiej skórki i mocno kwaśnego, soczystego miąższu. Ale przez to cytryna nie nadaje się na sałatkę tak po prostu, a jedynie jako dodatek. Za to cytron jest prawdziwym królem sałatek cytrusowych. Zdecydowanie warto go spróbować, bo nie da się porównać go z niczym powszechnie znanym. Kontynuuj czytanie →

Chrzan tarty domowej roboty

chrzan tarty

W tym roku na Wielkanoc przygotowałam chrzan tarty, po raz pierwszy samodzielnie. Od bardzo dawna jestem bowiem rozczarowana zawartością dostępnych w handlu słoików z chrzanem. Doszłam do wniosku, że zrobienie chrzanu w domu nie może być trudne, jeśli pominąć łzy wylane podczas jego tarcia. A że zamiast tarki można użyć blendera, Speedcooka albo Termomixu, to powinno jeszcze ułatwić całą robotę. I tylko trzeba bardzo uważać przy otwieraniu urządzenia, bo uderzenie zapachu w nozdrza naprawdę może powalić niedźwiedzia! Ja starałam się nie zaciągać, a mimo to olejki eteryczne chrzanu przeczyściły mi nos, zatoki, gardło i nawet uszy, a łzy pociekły same, poza kontrolą mojej silnej woli 😀 Ale było warto, domowy chrzan tarty jest aromatyczny i mocny w smaku, czyli taki, jak lubię. Kontynuuj czytanie →

Fava - pasta z grochu

fava

Poszukiwałam nowego pomysłu na smarowidło do chleba i po przeczesaniu Internetu oraz książek obecnych w domu na naszym stole pojawiła się fava, czyli grecka pasta z grochu. Odrobinę podobna do powszechnie znanego hummusu, taka trochę zapomniana, mało znana siostra. Ale jest bardzo smaczna, a równocześnie skupia w sobie wszystkie zalety ważne dla współczesnego świata. A mianowicie - w zupełnie naturalny sposób jest lokalna, wegańska, bezglutenowa i zdaje się, że odpowiednia również dla osób na diecie "keto". I w dodatku robi się ją bardzo, bardzo łatwo! Kontynuuj czytanie →

Naleśniki z boczniakami i kapustą

naleśniki z boczniakami i kapustą

Już od dawna chodziły za mną naleśniki z boczniakami i kapustą. Miałam na nie tak wielką ochotę, że przygotowałam naprawdę dużą porcję, a następnie większość zamroziłam. To będą obiady "na czarną godzinę", łatwe do odgrzania po rozmrożeniu. Naleśniki z farszem z boczniaków i kapusty można podać zaraz po usmażeniu i posmarowaniu gorącym nadzieniem po jego wcześniejszym podgrzaniu. Można też wszystkie naleśniki posmarować farszem, zwinąć w dowolny sposób i odsmażyć na patelni lub opiec w piekarniku. I wreszcie można zwinięte nadziane naleśniki panierować w jajku i bułce tartej, a następnie zrumienić z każdej strony na gorącym tłuszczu lub w piekarniku. Okazało się, że dla nas najsmaczniejsze są panierowane, a następnie obsmażone na oliwie, ale wypróbowałam też inne sposoby. Kontynuuj czytanie →

Zupa dyniowa z zacierkami

zupa dyniowa z zacierkami

Dzisiejsza zupa dyniowa z zacierkami jest próbą odtworzenia smaku mojego dzieciństwa. Taką zupę gotowała Mama, a ja naiwnie myślałam, że tak będzie zawsze. I nie nauczyłam się w porę tej zupy gotować, a przepisu nie ma w maminym zeszycie, bo zawsze gotowała ją z pamięci. Trochę na oko, trochę na smak, a trochę na konsystencję. Myślę, że Mama nauczyła się tego od swojej babci, więc zupa dyniowa z zacierkami przechodzi w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Wszyscy domownicy ją lubią, polubiły ją też wnuki, czyli mój syn i siostrzeńcy. Tylko zięć nie polubił i zapewne dlatego nigdy nie gotowałam jej sama, aż do teraz. Kontynuuj czytanie →