Oranżada domowa i więcej o probiotykach

oranżada domowa

Co to jest oranżada? "Oranżada - chłodzący gazowany napój bezalkoholowy, tradycyjnie o intensywnie słodkim, pomarańczowym smaku. Do polskiej kuchni magnackiej oranżada trafiła w XVIII wieku, jako zapożyczenie z kuchni francuskiej. Przygotowywano ją wtedy z wody i cukru lub syropu oraz soku pomarańczowego" (Wikipedia). Nonsensopedia uzupełnia tę definicję następująco: "Oranżada (...) charakteryzuje się tym, że mimo bycia spragniony jak łania po ucieczce przed myśliwym, napój ten nie ugasi twojego pragnienia. Stworzony po to, by wywoływać ciągłe pragnienie. Substancja ta jest sprytnie pomyślaną mieszanką, która w praktyce jest maszynką do zbierania pieniędzy poprzez nieświadome spożywanie jej przez ludzi spragnionych. W skrócie działa to na zasadzie „zacznij, a nie przestaniesz”. W tym przypadku, gdy chociaż raz weźmiesz łyk oranżady, możesz być pewien, że będziesz musiał ją pić przez dłuższy okres czasu. Tak oto opróżniają się kolejne butelki tej morderczej cieczy." Kontynuuj czytanie →

Impresje zlotowe

impresje zlotowe

Gdy w niedzielny wieczór wróciliśmy do domu, przepełniały nas impresje zlotowe. Wciąż nie mogę i nie chcę otrząsnąć się z tych wrażeń. Pozwalają mi żyć jak w bajce, wśród ludzi jeszcze bardziej zakręconych niż my, pełnych wiedzy, pasji i chęci dzielenia się tym z innymi. Mentalnie wciąż jeszcze jesteśmy na III Zlocie Zielarskim w Górach Sowich i wcale nie chce nam się stamtąd wyjeżdżać. Chyba nie potrafię opisać tego, w czym mieliśmy szczęście uczestniczyć. To dlatego zatytułowałam ten post "Impresje zlotowe". Kontynuuj czytanie →

Wegański smalczyk

wegański smalczyk

Pełni wrażeń wróciliśmy ze Zlotu Zielarskiego w Górach Sowich, gdzie podczas uczty niespodziewanym sukcesem okazał się mój skromny wegański smalczyk. Naprawdę poczułam się wyróżniona, gdy współuczestnicy, próbując tylu wspaniałych, nietuzinkowych, przesmacznych potraw, nagle zaczęli dopytywać się o autora mojego niepozornego smalcu. Prawda, jest smaczny, ja osobiście bardzo go lubię i chętnie zaskakuję tym smakiem gości, ale żeby aż taki sukces???

Wrażeniami i refleksjami ze zlotu podzielę się z Tobą później (wpis już jest, tutaj), a teraz szybko zapisuję recepturę na mój wegański smalczyk, bo prosili mnie o to współbiesiadnicy. Moim zdaniem to prosta potrawa, zwykle robię ją "na oko", ale skoro mam podać przepis, to zakasałam rękawy (po prawdzie to nie miałam czego zakasywać - jest ciepło i biegam po domu boso, w sukience bez rękawów) i stanęłam przy kuchennej desce i rondlu. Bo przecież trzeba dość dokładnie napisać, ile czego ma się znaleźć w smalczyku, prawda? Kontynuuj czytanie →

Ostre ogóreczki na Zlot Zielarski

ostre ogóreczki na zlot zielarski

Wybieramy się na długo wyczekiwany Zlot Zielarski, postanowiłam więc dla uczestników przygotować ostre ogóreczki. Oj, bardzo ostrrre! Organizatorzy zaplanowali bowiem ucztę, na którą każdy uczestnik zobowiązany jest dostarczyć jakieś pyszne jedzonko. Z mojej strony to będzie jeszcze chleb, wegański smalczyk i może jakiś pasztet upiekę. Ale pomyślałam, że ostre ogóreczki też muszą być! Teraz wprawdzie nie przypada szczyt sezonu na ogórki gruntowe, ale już są, można kupić, przygotować i się delektować. Kontynuuj czytanie →

Łatwy chleb na drożdżach

łatwy chleb na drożdżach

Chleb kupowany w sklepie rzadko spełnia nasze oczekiwania. Może lepiej więc upiec go w domu? No pewnie! Czy wiesz, jak prosto piecze się łatwy chleb na drożdżach?

Chleb piekę w domu już od paru lat. A właściwie różne chlebki - chleb na drożdżach i na zakwasie, toskański bez soli i bagietki, orkiszowy i owsiany, i mieszane oczywiście też. Najłatwiejszy do upieczenia jest chleb drożdżowy, czyli chleb na drożdżach. Nie trzeba mieć zakwasu.
Najczęściej wypiekam taki najprostszy, który nie wymaga zagniatania i pracy nad nim, ani też wielu skomplikowanych składników. Ten chlebek robi się sam! Tak naprawdę potrzebuję kilku produktów najwyższej jakości i... czasu! Kontynuuj czytanie →