Przecier paprykowy do słoików

przecier paprykowy

W tym roku mamy w ogrodzie sporo papryki, dlatego mogłam przygotować przecier paprykowy do słoików. Zimą, gdy świeża papryka jest droga, przecier dodaje potrawom bardzo przyjemnego, paprykowego smaku. Można go użyć do przyprawienia dowolnej zupy, potrawki lub gulaszu. Jest świetny jako sos do makaronu albo jako dodatek smakowy do rozmaitych zimnych sosów, a nawet zamiast keczupu na kanapkę z serem. Podobne pasty popularne są w wielu kuchniach świata. Częściej spotykamy pasty ostre, jak harissa, adżyka czy gochujang, ale słodkie z lekko ostrą nutą też można znaleźć, np. w Turcji. Taka pasta to jest bardzo smaczna i aromatyczna rzecz, więc naprawdę warto jej spróbować! Kontynuuj czytanie →

Grzyby konserwowane w zalewie na zimę

grzyby konserwowane

Nie każdej jesieni przygotowuję grzyby konserwowane, bo nie zawsze mam aż tak dużo leśnych grzybów, żebym nie dała rady zmieścić ich w dwóch suszarkach. Bo ja wolę suszyć grzyby, niż konserwować w słonej zalewie w słoikach. Ale czasem uda się zebrać tak dużo podgrzybków i maślaków, że tylko część dam radę wysuszyć, a część zamarynować na rozmaite sposoby. I tylko wówczas wdrażam kolejny, z dawien dawna oswojony sposób przetwarzania grzybów. W ten właśnie sposób moja mama zamykała grzyby w słoikach w latach obfitości. A później, w samym środku zimy, otwierała czarodziejski słoik i przyrządzała dowolną potrawę jak ze świeżych grzybów. Najczęściej był to sos, a czasem zupa lub zapiekanka. Ja ten maminy sposób na grzyby zapamiętałam i podaję dalej, bo warto go znać. Grzyby konserwowane po otwarciu słoika smakują zupełnie tak samo, jak świeże! Kontynuuj czytanie →

Flaczki z sarniaka na obiad i do słoików

flaczki z sarniaka

Niedawno przygotowałam flaczki z sarniaka, bo pewnego dnia zebraliśmy dość dużo tych późnojesiennych grzybów. Był już początek listopada, a my wybraliśmy się do Puszczy Noteckiej po nową porcję podgrzybków, ale niewiele ich znaleźliśmy. Pewnie dlatego, że było już po pierwszych przymrozkach, no ale nadzieja umiera ostatnia... Mieliśmy prawie puste koszyki i podążaliśmy już w stronę samochodu, gdy na naszej ścieżce nagle pojawiły się sarniaki sosnowe. To są duże grzyby i trudno je przeoczyć, ale niewiele osób je zbiera, bo są mało znane. Takie dziwaki z dachówkami na kapeluszu i kolcami od spodu odstraszają wielu grzybiarzy, o czym dobitnie świadczyło sporo przewróconych, zdeptanych i zniszczonych grzybów. Ktoś tu był przed nami, ale na szczęście nie zniszczył wszystkiego. Dzięki temu udało nam się zebrać pełen koszyk grzybów i do domu wróciliśmy nieźle obłowieni 😀 Kontynuuj czytanie →

Sok z aronii tłoczony. Enzymy pektolityczne

aronia

Domowym sposobem można przygotować sok z aronii tłoczony w wyciskarce wolnoobrotowej, ale... Owoce aronii zawierają wiele małych, twardych pesteczek, które mogą stanowić pewne utrudnienie dla wyciskarki. Wiele osób wspomina, że podczas tłoczenia soku wyciskarka często się zatyka, co może nawet spowodować jej uszkodzenie. Więc okazuje się, że sok aroniowy z wyciskarki to nie jest wcale taka łatwa i oczywista sprawa. A ponieważ wyciskarka to raczej drogi sprzęt, bałam się tłoczyć sok z aronii tym sposobem. Przy okazji rozmyślań wpadłam na zupełnie inny pomysł, jak przetworzyć moje 70 kg owoców. I muszę przyznać, że poszło nam całkiem nieźle. Dziś przedstawiam Ci sok z aronii tłoczony przy pomocy ręcznej prasy do owoców. Kontynuuj czytanie →

Aronia do mięs i serów

aronia do mięs i serów

Aronia do mięs i serów to jest pyszna marmolada czy też niskosłodzony dżem, który podaję do serów pleśniowych, twarogowych, a nawet żółtych. Kierując się nazwą, można tę aronię podać też do zimnych mięs i pasztetów. Generalnie aronia do mięs i serów bardzo dobrze sprawdza się w zimnym bufecie, ale można ją też podać do ciepłego oscypka lub sera halloumi z patelni lub grilla. Ja wykorzystałam aronię pozostałą po parowaniu soku w sokowniku, bo była jeszcze bardzo soczysta i żal mi było ją wyrzucić na kompost. Uważam wprawdzie, że organiczne resztki wyrzucone na kompost to nie jest wielka strata. Bo to wszystko na koniec zostaje w ogrodzie, karmi i wzbogaca glebę i odżywia rośliny w nim rosnące, więc tak naprawdę - nic się nie marnuje. A ta aronia z sokownika była jeszcze tak soczysta, że po prostu musiałam zrobić z niej coś pysznego. Kontynuuj czytanie →