Sok z aronii z sokownika

sok z aronii z sokownika

Sok z aronii z sokownika przygotowałam jako pierwszą próbę uzyskania soku, gdy kupiłam dużą ilość owoców aronii na zimę. Próbę uważam za udaną, jednak sokownik nie nadaje się do przetwarzania aż tak dużej ilości owoców. Bo ja kupiłam 70 kg aronii! Miało być "tylko" 50 kg, ale sadownik za całość podał nieco niższą cenę, niż ta, na którą byłam przygotowana. Poprosiłam więc o dosypanie aronii do kwoty, którą przygotowałam, a pan po prostu wypełnił trzeci z naszych kartonów i już nie ważył owoców. Ucieszyłam się, zapłaciłam i zostałam z problemem do rozwiązania. Bo okazało się, że pozyskanie soku z owoców aronii domowymi sposobami nie jest wcale takie łatwe. Kontynuuj czytanie →

Ocet gruszkowy

ocet gruszkowy

Jesienny ocet gruszkowy można nastawić z całych owoców albo z obierek. A ponieważ robiłam w tym roku sporo przetworów z gruszek, to miałam też dużo obierek i gniazd nasiennych. Mogłabym wyrzucić je na kompost i to by nie było marnotrawstwo, ale zachciało mi się nastawić ocet gruszkowy właśnie z obierek. Już go robiłam w poprzednich latach, ale nie pisałam o nim wcześniej. A jest bardzo przyjemnym octem. Nieco podobny do jabłkowego, mnie wydaje się nieco delikatniejszy. Nie wiem, z czego to wynika i może to jest tylko moje złudzenie, ale nawet jeśli - to i tak zawsze warto nastawić nowy ocet. Kontynuuj czytanie →

Konfitura z jarzębiny i jabłek

konfitura z jarzębiny

Na początku listopada wybraliśmy się do lasu po dzikie owoce, w wyniku czego powstała konfitura z jarzębiny i jabłek. Cudowna, aromatyczna, słodko-gorzka konfitura jarzębinowa. Procedura jej przygotowania jest nieco bardziej skomplikowana, niż proste "owoce z krzaka na stół", ale warto się postarać. Bo jarzębina to wielki skarb dla zdrowia! Mamy własne jabłka, dojrzałe owoce jarzębiny też są łatwo dostępne za darmo, okazało się więc, że największego wkładu finansowego wymagał cukier, bardzo drogi w obecnym czasie. Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni, bo w ościennych krajach polski cukier jest dużo tańszy, a to oznacza, że ceny w naszych sklepach zostały sztucznie wywindowane. Swoją drogą - ciekawe dlaczego i kto na tym korzysta? Może kiedyś się tego dowiemy... Kontynuuj czytanie →

Jarzębina - skarb z lasu

jarzębina

Jarzębina, czyli jarząb pospolity (Sorbus aucuaria L.) to krzew lub niewielkie drzewo, które znają dosłownie wszyscy, nawet małe dzieci. Chyba każdy robił w dzieciństwie korale z jarzębiny, czyli piękne, czerwone owoce nawlekał na nitkę. A potem wręczało się ten naszyjnik mamie lub ukochanej babci, a one cieszyły się z prezentu. Bo jarzębina jest piękna, jej dojrzałe owoce z daleka przyciągają wzrok i radują swoim płomiennym blaskiem. Każdy ją lubi. Obok jarzębiny nikt nie przejdzie obojętnie. Jedni wspomną słodkie dzieciństwo i ucieszą się pięknym widokiem, a inni postarają się zebrać jej owoce, aby maksymalnie wykorzystać walory korzystne dla naszego zdrowia. Bo warto wiedzieć, że jarzębina nie jest wyłącznie pięknym cackiem, klejnotem w jesiennym krajobrazie. To o wiele więcej! Jarząb pospolity stanowi wspaniałe źródło witamin, mikroelementów i rozmaitych substancji odżywczych. Kontynuuj czytanie →

Maślaki w śmietanie

maślaki w śmietanie

Maślaki w śmietanie powstały w chwili, gdy z początkiem listopada znaleźliśmy w lesie świeże grzyby, a były to same ładne i zdrowe maślaki. Wyskoczyliśmy do lasu tylko na chwilę, po owoce jarzębiny i na krótki spacer tuż przed wieczorem, a tu takie znalezisko! Na szczęście zawsze mam w samochodzie jakieś luźne kartony i koszyk, żeby nie zabierać foliowych torebek ze sklepu. No i teraz bardzo mi się przydał płaski kartonik, do którego zbieraliśmy maślaki. Czasu było mało, zmierzch nadciągał nieuchronnie, więc uzbieraliśmy porcję na jeden tylko posiłek, po oczyszczeniu to było jakieś 650-700 gramów. W sam raz na maślaki w śmietanie, które - podane z kopytkami - stanowią dla mnie kwintesencję jesiennego obiadu. Kontynuuj czytanie →