Puszyste masło do ciała

puszyste masło do ciała

Moja przyjaciółka niebawem będzie obchodzić imieniny, zrobiłam więc dla niej puszyste masło do ciała. Myślę, że jej się spodoba, bo lubi rozmaite smarowidła kosmetyczne. Już kiedyś przygotowałam dla niej balsam shea, podobny do tego, który kupuje się na wagę w pewnej sieciowej mydlarni. Przepis oczywiście podałam na blogu, znajdziesz go tutaj (klik). A dziś dla odmiany przygotowuję bardziej puszysty balsam, w dodatku złożony z kilku różnych maseł i olejów. Część dam przyjaciółce na imieniny, a część młodej kobiecie w ciąży, do pielęgnacji ciała, a zwłaszcza brzucha. Bo zawsze łatwiej przygotowuje się kosmetyki w nieco większej ilości. Łatwiej się miksuje i łatwiej niweluje ewentualne błędy, a przynajmniej u mnie tak to działa. Niewielką porcję balsamu zostawiam też sobie do testowania, żeby nie było tak jak w przysłowiu, w którym szewc w podartych butach chodzi. Ja wprawdzie nie bardzo lubię się balsamować, ale w celach doświadczalnych mogę się poświęcić 🙂 Kontynuuj czytanie →

Lekki krem nawilżający

lekki krem nawilżający

W moim małym domowym laboratorium od czasu do czasu przygotowuję lekki krem nawilżający. Receptura nie jest sztywna, często wprowadzam do niej jakieś zmiany. Jednak zawsze mój krem idealnie nadaje się do pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej, bo łatwo się wchłania, a przy tym dobrze nawilża i odżywia cerę. To wspaniały krem dla wszystkich osób, dla których krem stokrotkowy okazał się zbyt ciężki. Rozumiem to, bo ja również nie lubię, gdy po aplikacji kremu "gęba mi się świeci". Zdecydowanie wolę użyć jakiegoś lekkiego kremu, który szybko się wchłonie i pozostawi skórę miękką i odżywioną, ale nie błyszczącą od nadmiaru użytych tłuszczów. Kontynuuj czytanie →