Kwas imbirowo-kurkumowy

kwas imbirowo-kurkumowy

Pomysł na kwas imbirowo-kurkumowy podpatrzyłam kiedyś u Pozytywnie Zakiszonych (tutaj ich znajdziesz), ale zrobiłam po swojemu. Podobieństwa są oczywiste, bo przecież kwas to od dawna znany napój probiotyczny, ferment powstający naturalnie, niemal spontanicznie. Czasem trzeba dodać jakiegoś startera, ale mamy ich w domu dostatek i zawsze jakieś "żyjątko" się znajdzie. To może być kefir wodny, niepasteryzowana serwatka, a nawet sok z kiszonej kapusty, woda od ogórków, pomidorów czy kalarepki lub innej żywej kiszonki. Tym razem użyłam startera do piwa imbirowego, który nazywa się ginger bug. Łatwo można go przygotować w domu, pisałam o nim tutaj, zapraszam do lektury. Kontynuuj czytanie →

Syrop miętowy

syrop miętowy

Od wielu lat mam w ogrodzie miętę pieprzową, ale syrop miętowy robię pierwszy raz. Bo zawsze używałam listków mięty na świeżo oraz suszyłam na zimę i to mi wystarczało. Jednak właśnie niedawno ponownie przyrządzałam mój idealny na lato syrop lawendowy i wpadła mi do głowy pewna myśl - a gdyby tak użyć mięty? I tym sposobem robię teraz syrop miętowy, którego dotychczas nie znałam i nawet nie wiedziałam, że chcę go mieć. Tak oto tworzy się nieznana wcześniej potrzeba. Uważaj, bo w ten sam sposób stwarza się klientów - wystarczy uświadomić człowiekowi jakąś potrzebę, o której wcześniej nie miał pojęcia. Na przykład - nagle okazuje się, że potrzebujesz wypasionego kosmetyku na cellulitis albo na talię osy... U mnie to tylko syrop miętowy, ale kto wie, do czego może nas zachęcić sprawny marketing? Kontynuuj czytanie →