Jak upłynnić skrystalizowany miód

jak upłynnić miód

Płynny miód prosto z ula jest produktem bardzo pożądanym, ale dostępnym przez krótki czas, więc jak upłynnić miód? Jak zrobić to bezpiecznie? Miód naturalny często jest skrystalizowany, ale przez to niezbyt przyjazny rozmaitym kulinarnym zastosowaniom. Bo kuchnia lubi płynny miód. Można nim polać owsiankę, dodać do zimnego sosu sałatkowego albo użyć do przygotowania nalewki. I wiele osób poszukuje płynnego miodu w każdej porze roku, a tymczasem już po miesiącu (a często nawet po tygodniu) od wydobycia z ula jest to produkt niemożliwy. I jeśli gdzieś stoi na sklepowej półce, to prawdopodobnie jest zafałszowany. Dlatego warto wiedzieć, jak upłynnić miód, prawdziwy miód, żeby łatwo było użyć go w kuchni. Kontynuuj czytanie →

Placek królewski

placek królewski

Nie wiem, skąd wzięła się nazwa "placek królewski", ale muszę przyznać, że to ciasto naprawdę nadaje się na królewski stół. Przepis pochodzi jeszcze z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, więc najpierw był zapisany w miarach typu szklanka i łyżka. Później przeliczyłam te szklanki i łyżki na bardziej współczesne miary w gramach i mililitrach. A margaryna i masło roślinne zostały zastąpione przez prawdziwe masło, co jeszcze bardziej poprawiło smak już wcześniej doskonałego ciasta. I chociaż placek królewski nie jest różowy, to idealnie nadaje się na walentynki. Trafiamy nim przez żołądek wprost do serca ukochanej osoby... Kontynuuj czytanie →

Syrop tymiankowy DIY

syrop tymiankowy DIY

Pod koniec stycznia dopadła mnie grypa z gorączką i kaszlem, ale nie miałam w domu gotowych środków na kaszel, więc ugotowałam syrop tymiankowy. Bo tymianek jest jedną z podstawowych przypraw, które używam do gotowania, więc zawsze mam w kuchni spory zapasik. Nie mogłam pójść na spacer, żeby przygotować syrop z sosnowego igliwia, mój ulubiony o tej porze roku. Nie, bo gorączka i osłabienie spadły tak nagle, że nie było ratunku. Tylko spore dawki witaminy C, herbata z cytryną, zbiteń i syrop tymiankowy DIY trzymały mnie przy życiu. Kontynuuj czytanie →

Pain d'epices, czyli francuski chleb korzenny

pain d'epices

Mój pierwszy pain d'epices upiekłam ze 20 lat temu, a może i dawniej. Wtedy  zachwyciło mnie w nim wszystko, czyli przepiękny, korzenny aromat, niezbyt słodki smak i chlebowa struktura. Bo to jest bardziej chlebek niż lepki i słodki piernik. Dzięki temu francuski chleb korzenny stanowi idealny wypiek na czas adwentu, ale za to nie bardzo nadaje się na święta. Dlaczego? Myślę, że z powodu zbytniej prostoty pain d'epices, bo to nie jest wykwintne i luksusowe ciasto. Na święta postaram się upiec inny francuski klasyk, pełen czekolady i kremu, więc trzymaj kciuki, może się uda. A w okresie adwentu powinien nam wystarczyć skromny chleb korzenny. Dlaczego jednak pain d'epices upiekłam dotąd tylko raz, i to wiele lat temu? Kontynuuj czytanie →