Dżem z cukinii z galaretką

dżem z cukinii z galaretką

Chciałam użyć galaretki bez żelatyny, ale nie udało mi się takiej kupić, więc dzisiejszy dżem z cukinii z galaretką ma w sobie żelatynę. Jeśli to komuś przeszkadza, to proszę zastosować galaretkę, która nie jest na bazie żelatyny i podzielić się ze mną informacją, gdzie można taką kupić. Sam pomysł na cytrynowy dżem z cukinii podpatrzyłam u nieocenionej Margot, która użyła karagenowej Delecty, od dawna już nieobecnej w sklepach. Ja użyłam łatwo dostępnych, zwykłych galaretek, ale za to poszalałam z kolorami i smakami. Na jedną porcję dżemu zużywa się 2,5 kg cukinii oczyszczonej z nasion i skórki, więc całkiem sporo. No ale za mało jak na możliwości naszego ogrodu, przez co postanowiłam powtórzyć proces zmieniania cukinii w dżem. A żeby nie było monotonnie, wybrałam też inne smaki galaretki. Kontynuuj czytanie →

Ciasto czekoladowe z cukinią

ciasto czekoladowe z cukinią

Zachęcona smakowitością cytrynowej babki postanowiłam znów upiec coś słodkiego z dodatkiem warzyw - ciasto czekoladowe z cukinią. Zapowiedzieli się goście z wizytą, więc późnym wieczorem machnęłam dwa ciasta na bazie cukinii - tę wypróbowaną wcześniej babkę i ciemne, wilgotne ciasto. Oba okazały się pyszne i przypadły wszystkim do gustu. I nikt się nie domyślił, że te słodkości są z dodatkiem cukinii. Mam nadzieję, że znajomi będą czasem korzystać z moich przepisów na cukiniowe ciasta 🙂 Kontynuuj czytanie →

Krem z cukinii z mlekiem kokosowym

krem z cukinii z mlekiem kokosowym

Krem z cukinii z mlekiem kokosowym to kolejna zupa z cukinii, którą opisuję na blogu. Lubię urozmaicenie! A wszystko po to, żeby cukinia nie stała się nudna, żebyśmy wciąż mieli na nią ochotę, bo jest. Po prostu jest w ogrodzie, w różnych odmianach, kolorach, wielkościach i w dodatku zupełnie za darmo. Uwielbiam cukinię za jej wszechstronność i niezwykłą elastyczność, ale gdybym wciąż przyrządzała ją tak samo, to szybko by się nam znudziła. No i dlatego dziś ugotowałam całkiem nową zupę. Z mlekiem kokosowym i przyprawami w stylu azjatyckim ta zupa-krem smakuje niezwykle świeżo i odrobinę egzotycznie. Warto spróbować! Kontynuuj czytanie →

Ogórki warszawskie

ogórki warszawskie

W moim rodzinnym domu pod nazwą "ogórki warszawskie" kryły się znakomite, wspaniałe, najlepsze ogórki konserwowe. Zresztą ta nazwa chyba  funkcjonowała w całej Wielkopolsce, bo wciąż się z nią spotykałam. "Warszawskie" były marynowane w occie, w odróżnieniu od zwyczajnych, kiszonych ogórków. Nikt nie mówił "ogórki konserwowe", takie coś można było co najwyżej kupić w sklepie społemowskim. Za to wszyscy znali i lubili ogórki warszawskie. Przepisy w poszczególnych domach różniły się drobiazgami. Ten dodawał więcej soli, inny więcej octu, a ów wolał nieco słodszą zalewę. Ale to były niuanse. Kontynuuj czytanie →