Libański pikantny gulasz z ciecierzycy

gulasz z ciecierzycy

Podczas przeglądania książki nieodżałowanej Hanny Szymanderskiej "Kuchnia postna" natknęłam się na bardzo ciekawy przepis - "Libański pikantny gulasz z ciecierzycy". Jakoś dotychczas kuchnia postna nie kojarzyła mi się z tak egzotycznymi potrawami, choć teraz dziwię się sobie - dlaczego. Przecież w kuchniach innych kultur też podejmowane są posty, pani Hanna tylko dopasowała je do naszych potrzeb - spośród egzotycznych propozycji wybrała dania bezmięsne. Lubię kuchnię arabską, postanowiłam więc spróbować, czy gulasz z ciecierzycy również będzie nam smakował. Kontynuuj czytanie →

Sałatka z bobu - kuchnia arabska

sałatka z bobu

Jest czerwiec, w mojej kuchni musi więc powstać sałatka z bobu. Uwielbiamy bób, kupuję go, gdy tylko pojawi się gdzieś w rozsądnej cenie. Pierwszą porcję po prostu gotuję w wodzie z solą i gałązkami kopru. Podaję zwykle na kolację - na ciepło z łyżką surowego masła, które cudownie rozpływa się na gorących ziarenkach. To jest bób "podstawowy", który nie wymaga wielu składników i przyrządza się go szybko. Jest kwintesencją bobowego smaku, daniem prostym, swojskim, bezproblemowym. Smakuje każdemu, bo potęga tego dania tkwi w prostocie. Kontynuuj czytanie →

Labneh - arabski ser z jogurtu

labneh - arabski ser z jogurtu

Skoro zrobiłam pyszny jogurt, to musiał powstać i labneh. Robiłam go i jadłam wielokrotnie. Chętnie do niego wracam, bo jest smaczny i bardzo łatwy do zrobienia. Labneh to po prostu gęsty jogurt pozostały po odsączeniu serwatki. Zależnie od czasu odsączania uzyskujemy różną konsystencję. Może być podobny do serka kanapkowego i przez to doskonały do smarowania chleba albo jako baza do sosów. Dłużej odsączany staje się gęsty, sztywny, umożliwiający formowanie dowolnych kształtów. Kontynuuj czytanie →

Sos tahini na Festiwal Kuchni Arabskiej

sos tahini

Festiwal Kuchni Arabskiej Panny Malwinny zmienia sposób myślenia, bo na pokazanie festiwalowych arabskich potraw mamy czas tylko do końca czerwca - tym razem przygotowałam sos tahini. Przepis na ten pyszny sos znam już od dawna, bo też od dawna odwiedzam czasem sklep arabski i prowadzony przez nich blog. No i właśnie na tym blogu znalazłam recepturę na ten najpopularniejszy w arabskiej kuchni sos, tylko jakoś dotąd nie składało się i jeszcze nie miałam okazji go spróbować. Ale z powodu udziału w festiwalu nastąpiła kuchenna mobilizacja i stało się! Mam, zrobiłam sos tahini! Sprawę ułatwił fakt, że dopiero co przygotowałam sporą ilość pysznego domowego jogurtu. Nie był aż tak gęsty, jak ten grecki ze sklepu (o matko, jakie oni zagęstniki stosują, jakie technologie???). Ale za to znacznie smaczniejszy, przez co i sos tahini udał się wspaniale! Kontynuuj czytanie →

Kiszone cytryny

kiszone cytryny

Jedliście kiedyś kiszone cytryny? Ich smak jest wyjątkowy i niepowtarzalny - równocześnie kwaśny i słony, jakby perfumowany. Kiedyś zupełnie nie mogłam sobie wyobrazić tej nuty smakowej, więc rok temu uległam. Po prostu musiałam ich spróbować! Ale żeby spróbować, to albo trzeba pojechać do Maroka, albo zrobić je w domu. Wyprawa do Maroka to nie taka prosta sprawa, choć z pewnością tam, u źródła, kiszone cytryny smakują najlepiej. Ale przecież my też umiemy robić kiszonki, więc z pewnością eksperyment się powiedzie! Zrobiłam więc kiszone cytryny w domu i wpadłam po uszy. Tego smaku nie da się opisać. W nim można się tylko zakochać lub ... znienawidzić! Rozumiem doskonale, że to nie każdemu musi smakować, to jest dziwne i zaskakujące, ale ja pokochałam tę oryginalną kiszonkę od pierwszego kęsa. Pokochałam tak bardzo, że w tym roku musiałam zrobić ją znowu! Kontynuuj czytanie →