Maj w ogrodzie i okolicy

maj w ogrodzie

Maj w ogrodzie jest wyjątkowo urodziwym miesiącem. I pracowitym! Rośliny kwitną, albo ich pączki kwiatowe niosą obietnicę nadchodzącego piękna. Wiele z nich odurza zapachem. A my przygotowujemy wiele preparatów ziołowych - leczniczych, spożywczych i kosmetycznych. Tymczasem pracowite owady zapylają kwiaty i zbierają nektar na miód.

Pachniesz, pachniesz, śliczny maju,
Sypiesz kwieciem w całym kraju.
Sypiesz kwieciem z grusz, jabłoni,
Skowroneczkiem w polu dzwonisz... Kontynuuj czytanie →

Domowe mydło Aleppo z olejem laurowym

mydło Aleppo

O tragedii tego syryjskiego miasta z całą pewnością słyszeliśmy wszyscy, a niektórzy poznali zapewne cudowne właściwości, jakimi może poszczycić się mydło Aleppo. Mydło, które tradycyjnie wytwarzane było w tych okolicach. Mydło zrobione z bardzo nielicznych składników wysokiej jakości, bo tylko z oliwy z oliwek z mniejszym lub większym udziałem oleju laurowego. Żadnych tłuszczów zwierzęcych czy kontrowersyjnego oleju palmowego. Tylko to, co urodziła syryjska ziemia. Przez dodatek oleju laurowego mydło zyskuje piękny, zielony kolor, a intensywność barwy zależy od procentowego udziału tego oleju w mydle. Świeżo przygotowane może wyglądać tak: Kontynuuj czytanie →

Mydło lniane z miodem i woskiem

mydło lniane z miodem i woskiem

Już na początku listopada zrobiłam mydło lniane z miodem i woskiem metodą na zimno, czyli bez podgrzewania. To moja ulubiona metoda, na ustępstwo temperaturowe zgadzam się tylko w przypadku mydeł potasowych! Nie pisałam o nim wcześniej, bo nie byłam pewna, jak wyjdzie i jak się sprawdzi. Tymczasem sprawdza się świetnie! Jeśli ktoś nie jest pewien, czego powinien użyć do mycia, polecam mu moje mydło miodowe. Zdaje egzamin w każdej sytuacji. Jest łagodne i odżywcze, to jedno z moich ulubionych mydełek. Ograniczeniem w jego używaniu może być tylko alergia na produkty pszczele. Kontynuuj czytanie →

Krem choinkowy na przeziębienie

krem choinkowy

Cudownie pachnący, ułatwiający oddychanie w razie przeziębienia krem choinkowy robię według receptury Herbiness. Bo choć zabezpieczamy się, pijąc oxymel i zażywając spore dawki witaminy C oraz D3+K2, to od czasu do czasu każdego zaczyna coś drapać w gardle albo nagle bardziej mokry staje się nos. Wtedy pomocny okazuje się krem choinkowy, który inhaluje i delikatnie rozgrzewa. Bywa również skuteczny w przypadku drobnych kontuzji - naciągnięć ścięgien i bólu mięśni, także po treningu. Jego skład jest doskonały i nie trzeba niczego w nim zmieniać, choć nie jest jedyny w swojej kategorii. Przepisów na tego rodzaju maści i kremy funkcjonuje w sieci kilka. Nie mam im nic do zarzucenia, są również świetne, ale Inez jest moją nauczycielką i inspiratorką, pozostaję więc wierna jej przepisowi. Dziękuję Ci, Inez Herbiness! Kontynuuj czytanie →

Balsam do ust migdał i róża

balsam do ust

Tworzenia prezentów świątecznych ciąg dalszy - wcześniej powstały mydła sodowe i potasowe, a wczoraj zrobiłam balsam do ust, taki odżywczo - ochronny. Kiedyś kupowałam apteczne i drogeryjne kremy do ust, jednak przeważnie są one robione na bazie wazeliny, która ma wprawdzie dobre właściwości ochronne, ale o odżywieniu skóry możemy zapomnieć. Tymczasem mój balsam do ust zawiera naturalne tłuszcze - olej ze słodkich migdałów, wosk pszczeli od naszych własnych kochanych pszczółek oraz masło shea. To kosmetyk o działaniu odżywczym, regenerującym i nawilżającym - cudowny specyfik na spierzchnięte usta. Jego działanie wynika z właściwości użytych składników. Jest bardzo wydajny i przyjemny w użyciu, a usta stają się miękkie, gładkie i dobrze odżywione. Aha, dla niektórych osób to ważne - jest w pełni naturalny, a więc jadalny, można bez obaw oblizać wargi 🙂 Kontynuuj czytanie →