Fasola pieczona z jabłkami

fasola pieczona z jabłkami

Fasola pieczona z jabłkami to pyszne, sycące danie na obiad lub kolację w jakiś zimny, mokry wieczór. Ta potrawa jest zupełnie inaczej przygotowana niż pieczona fasola z Bistro Sanguszko, o której pisałam zimą. Kompozycja składników i uzyskany smak przywodzą na myśl drób pieczony z owocami, ale w daniu tym próżno szukać mięsa. Przygotowane na bazie fasoli piękny jaś jest równie sycące, za to znacznie mniej kaloryczne niż kaczka z jabłkami czy też poprzednia moja pieczona fasola. Spróbuj koniecznie! Kontynuuj czytanie →

Zupa ze świeżych pomidorów

zupa ze świeżych pomidorów

Dziś zupa ze świeżych pomidorów, ostatnia już w tym sezonie. Ale tym razem to nie będzie zwykła pomidorówka z makaronem lub ryżem, tyle że ze świeżych pomidorów. O nie! Ostatnie już, smętnie wiszące na krzaczkach pomidory gruntowe zasługują na coś szczególnego! Tym bardziej, że podczas dni włoskich w Lidlu kupiłam świeże tortelloni z gorgonzolą i orzechami włoskimi. To one zainspirowały mnie do przygotowania sycącej, jesiennej pomidorówki, pełnej włoskich smaków. Kontynuuj czytanie →

Szybka zupa z cukinii

szybka zupa z cukinii

Skoro szybka zupa z cukinii, to i szybki, krótki wpis. Bez zbędnych opowieści, bez wydziwiania. Taką zupę jadamy przez cały sezon cukinii obficie owocującej w ogrodzie. Bo z cukinią jest tak, że jak zasiejesz za mało - to krzaczki się męczą, słabo owocują, cukinie niejednokrotnie gniją już na krzaku. Ale jak tylko zasiejesz więcej - co i rusz masz wysyp mniejszych i większych owoców. Rozdajesz je wszystkim chętnym, na prawo i na lewo - rodzina, znajomi, sąsiedzi, przyjaciele, a nawet zupełnie obcy ludzie - na przykład przechodzący obok naszej bramy w celu odbycia spaceru po lesie. Obdarowujemy wszystkich chętnych. Warunek jest jeden - muszą być naprawdę chętni! Bo my nie bierzemy za nasze cukinie pieniędzy, ale są to warzywa zdrowe, ekologiczne, wyhodowane z miłością i kosztem sporego nakładu pracy - więc nie chcemy, by trafiły w ręce kogoś, kto ich nie doceni. I je zmarnuje, wyrzuci - bo brak mu pomysłu na przyrządzenie. O nie! Kontynuuj czytanie →

Koktajl malinowy

koktajl malinowy

Wciąż jeszcze owocują maliny, więc przygotowałam pyszny i nieoczywisty koktajl malinowy. Dlaczego nieoczywisty? Bo zmiksowany jest z niespodzianką. Kto się tego smaku i zapachu nie spodziewa, będzie zaskoczony. Ten wspaniały koktajl malinowy można przygotować zarówno ze świeżych, jak i z mrożonych owoców. Pora roku nie musi więc być jakimś szczególnym ograniczeniem, choć oczywiście świeże maliny mają w sobie najwięcej smaku, witamin i energii słońca, w którym dojrzewały. Są więc najlepsze z najlepszych! Maliny mogłabym jeść zupełnie bez ograniczeń. Na szczęście są bardzo zdrowe i nie trzeba ich unikać, jak słodyczy. Kontynuuj czytanie →

Sos azjatycki z kukurydzą

sos azjatycki z kukurydzą

Wczoraj pracowicie spędziłam czas - przygotowałam sos azjatycki z kukurydzą. Taki do słoików, jako żelazny zapas gotowców na zimę. To właściwie jest prawie idealna powtórka sosu słodko-kwaśnego, który robiłam ubiegłej jesieni, a który zrobił prawdziwą furorę w naszym domu. Był nawet większym hitem, niż sos włoski z natką pietruszki, na który stawiałam rok temu. Sprawdził się jako składnik szybkich obiadów z ryżem ugotowanym na sypko i tofu z patelni. Do tego jakaś surówka, a jeszcze częściej gotowa kiszonka (jedna z wielu, które przygotowuję każdego lata) i już - obiad gotowy w 15 minut! Kontynuuj czytanie →