Domowa przyprawa typu Vegeta

domowa przyprawa typu Vegeta

Domowa przyprawa typu Vegeta jest bardzo udaną próbą zastąpienia w mojej kuchni wszelkich przypraw w rodzaju: Warzywko, Ziarenka smaku, Jarzynka czy Vegeta właśnie. Wcześniej przedstawiłam Ci mój domowy koncentrat bulionowy w postaci pasty, pyszny i aromatyczny. Dziś nadszedł czas na wykonanie smacznej przyprawy z suszonych warzyw. Jest pachnąca, lekko słona, nieco żółta od kurkumy. Zawiera tylko naturalne składniki - warzywa, zioła, przyprawy i sól. Mam na półkach i w szafce całą baterię słoiczków z rozmaitymi przyprawami. Korzeniami, ziołami, tradycyjnymi mieszankami typu curry, pięć smaków czy garam masala. Warto jednak mieć pod ręką taką przyprawę, jaką przedstawiam dziś. Przy jej pomocy można w prosty sposób wzbogacić smak zupy, zapiekanki, sosu. Taka domowa przyprawa typu Vegeta dodaje potrawom pełni. Kontynuuj czytanie →

Domowy koncentrat bulionowy

domowy koncentrat bulionowy

Przepisów na domowy koncentrat bulionowy krąży w sieci kilka. Taka domowa bulionetka fenomenalnie ułatwia gotowanie! Z natury rzeczy (wszak bulion warzywny zazwyczaj smakuje tak samo, a przynajmniej - powinien smakować tak samo) wszystkie receptury są nieco do siebie podobne. Ja także przygotowuję koncentrat bulionowy, który doskonale zastępuje wszelkie kupne gotowce - kostki rosołowe czy tzw. bulionetki. Domowy koncentrat bulionowy to kwintesencja naturalności w świecie kostek bulionowych z glutaminianem sodu i innymi niechcianymi dodatkami. Nie zrozum mnie źle - nie mam glutaminowej fobii. Czasem zjadam nawet zupkę w proszku, w której glutaminian sodu jest niemalże głównym składnikiem. Ale są to okazjonalne "wybryki", związane z podróżą, brakiem dostępu do kuchni albo nagłym głodem poza domem. Warto jednak niezbadanych do końca i uzależniających chemicznych dodatków unikać w żywieniu - niech ich spożycie będzie rzadkie, wyjątkowe. Kontynuuj czytanie →

Sos włoski do słoików na zimę

sos włoski do słoików

Sos włoski do słoików postanowiłam zrobić dla rodzinnej równowagi. Bardzo smakuje mi sos słodko kwaśny, który zrobiłam niedawno. Pasuje do potraw o azjatyckim rodowodzie, a jest o niebo lepszy niż kupiony w sklepie. J. za to kręci na niego nosem, jest bowiem wielbicielem kuchni włoskiej - zawsze i wszędzie. Najchętniej jada makarony i risotto (pizzę już niekoniecznie). Cóż, skoro więc mam przepis na sos włoski do słoika, zrobię go i spróbujemy - wygląda smakowicie. To z pewnością będzie opcja obiadowa preferowana przez mojego męża. Kontynuuj czytanie →

Urodzaj pomidorów zachować na zimę

urodzaj pomidorów zachować na zimę

Wczesną jesienią zasypuje nas urodzaj pomidorów. Uprawiamy je w otwartym tunelu foliowym - przykryte folią od góry nie doświadczają deszczu, a brak szczytowych ścian zapobiega wilgotnym zastojom powietrza i przegrzaniu. Od lat stosujemy ten sposób, sprawdza się naprawdę doskonale! W tym roku, obfitym w opady, wielu ogrodników skarży się, że pomidory zaatakowała zaraza i trzeba zrywać i konserwować zielone owoce, żeby w ogóle coś z nich zrobić, jakoś uratować. Można oczywiście przyrządzić słynne smażone zielone pomidory, ale gdy w grę wchodzi kilkadziesiąt kilogramów zielonych owoców, nie da się ich zjeść pod postacią najsmaczniejszych nawet placków. Robi się więc rozmaite octowe sałatki na zimę, konfitury i dżemy. Jeśli będę musiała zerwać zielone pomidory, to i tutaj pojawi się jakaś ciekawa propozycja. Ale na szczęście nasze rośliny są zdrowe i mogę przetwarzać dojrzałe w słońcu, czerwone i żółte owoce, pełne smaku i słodyczy. Kontynuuj czytanie →