Marmurkowe smoothie z burakiem

marmurkowe smoothie

Zanim powstało piękne marmurkowe smoothie z burakiem, przeszłam długą drogę. Wiedziałam, że muszę je zrobić, gdy tylko zobaczyłam zdjęcie i sam przepis na tym blogu. I bardzo chciałam, żeby było wegańskie, podobnie jak u źródła. Ale - jak wiesz - mieszkam na wsi, w której nie ma żadnego sklepu. Im dalej od wioski, a bliżej do małego, potem większego i całkiem dużego miasta, tym zakupy różnych nieoczywistych surowców i dań stają się łatwiejsze. Równocześnie z coraz większą łatwością nabywania wegańskich produktów wzrasta trudność parkowania auta. A z naszej wioski bez samochodu naprawdę nie można się wydostać, zwłaszcza do wielkiego miasta. I tym sposobem nie tylko jesteśmy wykluczeni komunikacyjnie, ale również zakupowo. No bo wiadomo, że parówki lub kiełbasę śląską da się kupić niemal w każdym sklepie, ale dobry jogurt sojowy to już zupełnie inna bajka. Kontynuuj czytanie →

Makaron z dynią, boczniakami i fasolą

makaron z dynią, boczniakami i fasolą

Dziś przedstawiam przygotowany na szybko makaron z dynią, boczniakami i fasolą. Danie bardzo zimowe, idealne na styczeń i Veganuary 2024. Wszystkie składniki są łatwo dostępne przez całą zimę, a boczniaki można nawet znaleźć w stanie dzikim, w lesie. Danie smaczne, pożywne, bezproblemowe i w dodatku doskonale smakujące i na gorąco, i na zimno - w postaci sałatki. Taką sałatkę makaronową można zapakować do pudełka lub słoika i zabrać do pracy, ponieważ stanowi kompletny posiłek. Na piknik też się nada, choć w styczniu pewnie nikt nie piknikuje. A może się mylę? Cudownie by było usiąść zimą przy ognisku w plenerze i spałaszować pyszną sałatkę ze słoika, popijając gorącą herbatą z termosu! Kontynuuj czytanie →

Sałatka z fasoli "Jaś" - Veganuary 2023

sałatka z fasoli

Sałatka z fasoli "Jaś" jest bardzo przyjemną propozycją na posiłek w pracy, na kolację i na każdą imprezę. A już zwłaszcza na imprezę karnawałową. Bo to jest sałatka z kategorii dań solidnych, pożywnych, intensywnych w smaku i bogatych w wartości odżywcze. To nie jest sałatka fiu-bździu, z pomidorków i zielonych liści, która jest bardziej odpowiednia na późną wiosnę i lato. Nie. Ta sałatka to jest po prostu konkret. Bardzo smaczny konkret. I w dodatku nie więdnie, nie tonie w nadmiarze soku i po prostu dobrze wygląda przez długi czas na stole. Łatwo się przechowuje w lodówce. Zachęcam do spróbowania! Kontynuuj czytanie →

Chili sin carne z soczewicą

chili sin carne

Zachęcona smakiem zupy meksykańskiej postanowiłam przyrządzić słynne chili con carne, a raczej - chili sin carne, bo to jest chili bez mięsa. Przejrzałam kilka przepisów w Internecie (linki umieściłam hurtem na końcu), po czym postanowiłam skonstruować własny przepis. I wyszło z tego pyszne chili sin carne, aromatyczne bezmięsne danie w stylu kuchni tex-mex. Trochę ostre, ale bez przesady, bo J. nie lubi bardzo palących potraw. Więc moje chili jest tylko lekko ostre, tak w sam raz dla nas. Jeśli więc lubisz jadać bardziej pikantnie, to musisz dodać nieco ostrości - weź to pod uwagę, przygotowując własne chili sin carne. To jest proste, bo zawsze łatwiej dodać ostrości, niż jej odjąć. Dlatego ostrożnie dozuj ostre smaki. Warto zaczynać od dawek nawet mniejszych, niż w przepisie, a później możesz dodać więcej chili i innych ostrych przypraw w razie potrzeby. Kontynuuj czytanie →

Meksykański lunch z czarną fasolą

meksykański lunch

Tym razem zapraszam na nieco egzotyczny dla naszych kubków smakowych meksykański lunch. Jest pyszny - to chyba oczywiste - ale i łatwy do zrobienia, a w dodatku stanowi pełnowartościowy posiłek. Odpowiedni dla osób unikających glutenu i wegetarian, a jeśli "zwykły" majonez zastąpisz wegańskim i nie dodasz do potrawy jajka - będzie to propozycja idealna dla każdego weganina. Ładnie wygląda rozłożony na dużym talerzu, ale nadaje się też idealnie do lunch-boxu. Kontynuuj czytanie →