Po pierwsze - pasta z wędzonego twarogu powstała na podobieństwo pasty z wędzonego dorsza. Taką dorszową pastę na chleb robiła moja Mama w latach powszechnego niedoboru. Dorsz - jak wiadomo - jest rybą raczej chudą, a po uwędzeniu - dość suchą. Dziś ryby dorszowate są cenione i podaje się je na wiele smakowitych sposobów. Ale w tatach 70 i 80-tych ubiegłego wieku wędzony dorsz to było raczej podłe jedzenie... Moja Mama znalazła cudowny sposób na jego oswojenie, dzięki czemu zwyczajny dorsz stał się całkiem jadalny, a nawet smaczny! Kontynuuj czytanie
Pasta z wędzonego twarogu




