Zupa jagodowa

zupa jagodowa

Zupa jagodowa, czyli zupa z borówek, czernic, leśnych jagód, to ukochane wspomnienie mojego dzieciństwa. Mama gotowała tę zupę przez cały sezon i jedliśmy ją lekko schłodzoną, z lanymi kluskami. A że była uwielbiana przez wszystkich członków rodziny, bo nawet tato - facet z krwi i kości - lubił ją i jadał chętnie, to trzeba było przygotować zapasy na zimę. Dlatego mój ojciec zdobywał leśne jagody, gdzie tylko się dało, a mama zamykała te jagódki w słoikach. Dzięki temu mogliśmy jadać naszą ulubioną zupę jagodową nawet w środku zimy, tylko wtedy była podawana lekko ciepła. Ja nie gotuję jej w zimie, ale lato rządzi się innymi prawami. Wracając więc z krótkich wakacji nad Bałtykiem kupiliśmy po drodze litr leśnych jagód. Tylko dlatego, że bardzo, bardzo chciałam ugotować jagodową zupę i przywołać dawne wspomnienia. Cóż, chyba się starzeję, skoro co i rusz wracam do dziecięcych smaków 😀 Kontynuuj czytanie →

Cukinia panierowana

cukinia panierowana

Cukinia panierowana to po prostu "kotlety schabowe z cukinii", czyli smaczne warzywo smażone w panierce. Każdy chyba wie, jak się panieruje i smaży kotlety schabowe i z cukinią jest podobnie, ale warto wiedzieć, że to warzywo wymaga dość specjalnego traktowania, jeśli ma być naprawdę smaczne. Nie wystarczy odrobina soli i pieprzu jak do schaboszczaka, bo cukinia jest bardzo delikatnym, a nawet trochę mdłym w smaku warzywem, więc wymaga dodania charakteru, "wyrazu". Panierowane kotlety z cukinii to było jedno z pierwszych dań, które w Polsce przygotowywało się z cukinii (tuż obok bigosu, który dziś bywa nazywany "leczo", choć węgierskim daniem w typie leczo na pewno nie jest). W czasach późnego PRL-u smażyli je chyba wszyscy. To była smaczna letnia alternatywa dla prawdziwych schabowych, które w dobie mięsa na kartki dość rzadko pojawiały się na naszych stołach. Ale jak sprawić, aby cukinia panierowana była naprawdę pyszna? Kontynuuj czytanie →

Krem z cukinii i ziemniaków

krem z cukinii i ziemniaków

Krem z cukinii i ziemniaków to nic innego, jak pyszna, kremowa zupa. To jest idealne danie na lato, gdy w ogrodach i na straganach króluje Pani Cukinia. Prawie wszyscy robią z niej niby-leczo, a przecież to jest tak uniwersalne warzywo, że pomysłom na jego przygotowanie nie ma końca. Dziś więc przedstawiam coś nowego, czyli prostą zupę krem z cukinii z ziemniakami i marchewką. Można ją jeść na gorąco i po lekkim przestudzeniu, obie wersje są pyszne. Następnym razem chyba wypróbuję ten krem po schłodzeniu w lodówce. Zupa nie jest tłusta, więc powinno się ją łatwo jeść w postaci chłodnika, ale jeszcze tej wersji nie próbowałam. Jak spróbuję, to na pewno dopiszę tu jakieś wnioski i wrażenia. Kontynuuj czytanie →

Pasta jajeczna pięć przemian

pasta jajeczna pięć przemian

Moja najnowsza pasta jajeczna została przygotowana według wskazań kuchni pięciu przemian. Ja sama uczyłam się tego sposobu gotowania jeszcze w latach 90-tych i bardzo go lubię. Wprawdzie nie jestem fanatyczką i nie całe gotowanie robię w ten sposób, ale zawsze już będę dodawać do potrawy najpierw pieprz i potem sól, a nie odwrotnie 🙂 Takie małe skrzywienie! Jeśli gotuję zupę, przygotowuję sałatkę albo mieszam pastę na chleb, to zazwyczaj dodaję składniki według określonej kolejności. Bo w przypadku tych potraw to jest bardzo łatwe. Wystarczy odrobina treningu, a na początku przygody z kuchnią pięciu przemian przydaje się pomoc specjalnej tabelki. Pasta jajeczna przygotowana tym sposobem jest pyszna, a przy tym wydaje się szczególnie harmonijna w smaku. Jedni w to wierzą, inni nie, ale co szkodzi zabawić się i spróbować? Kontynuuj czytanie →