Frużelina wiśniowa

frużelina wiśniowa

Domowa frużelina wiśniowa bardzo się przydaje w codziennej i świątecznej kuchni. Dawniej kupowałam puszki frużeliny w sklepie, bo bardzo lubię wiśnie w żelu, ale nie wiedziałam, jak je zrobić w domu. A to jest naprawdę łatwe! Różne frużeliny już opisywałam na blogu - truskawkową tutaj, a jagodową tutaj. Obie wspaniałe, ale dziś postanowiłam przygotować moją ulubioną, czyli wiśniową. Udało mi się kupić wiśnie bezpośrednio z sadu, tanio, bo to był już ostatni zbiór. Uff, więc rzutem na taśmę się udało i całe szczęście, bo powyjadaliśmy już wszystkie wiśniowe zapasy z domowej spiżarni! Z tych owoców zrobię dżem i drylowane wiśnie w syropie, ale najważniejsza będzie frużelina wiśniowa. Kontynuuj czytanie →

Zupa truskawkowa

zupa truskawkowa

Zupa truskawkowa jest kolejną zupą owocową, którą opisuję na blogu. My nie jadamy takich zup bardzo często, ale zawsze w sezonie na jakiś owoc zupa zdarzy się raz lub dwa. Ja naprawdę bardzo je lubię, a J. toleruje, akceptuje i zjada bez marudzenia. Bo nie karmię nas notorycznie zupami owocowymi i ogólnie obiadami na słodko. Wiem, że wiele osób nie lubi słodkich obiadów. Ale, prawdę mówiąc, nie mogę zrozumieć - dlaczego nie lubią, jeśli jadają słodycze, desery i słodkie dania w różnych innych okolicznościach. To chyba działa jakaś blokada mentalna, że jeśli obiad, to nie może być słodki, brrr! A tymczasem to się zdarza - zupa owocowa, jakieś kluski, pierogi czy naleśniki z owocami lub z serem. Latem częściej, bo jest więcej owoców z ogrodu, a więc i więcej słodkich pomysłów i inspiracji. Kontynuuj czytanie →

Lilak w cukrze lub miodzie

lilak w cukrze

Z dokładnie wyskubanych kwiatków, które pokazałam w poprzednim wpisie, powstał lilak w cukrze i w miodzie. Dwa pachnące smakołyki, przygotowaniu których przyświecała głównie idea zatrzymania na dłuższy czas pięknej woni. Bo chyba każdy przyzna, że majowe bzy pachną wyjątkowo upojnie! Lilak w cukrze po pewnym czasie zmieni się w słodki syrop, który można odcedzić, ale też można używać go razem z kwiatkami. Nie każdemu te kwiatki smakują, więc nie trzeba ich jeść, odcedzone można użyć np. do lemoniady. Sam syrop zaś jest słodki i pachnący. Kontynuuj czytanie →

Masa makowa domowej roboty

domowa masa makowa

Chociaż od lat bez trudu można kupić gotową w puszkach, nie ma niczego lepszego, niż domowa masa makowa. Jest lepsza od kupnej, bo nie zawiera syropu glukozowo-fruktozowego, jednego ze sprawców epidemii otyłości. Ma wprawdzie w sobie sporo cukru, ale i prawdziwy miód, i mak, i mnóstwo bakalii. Według mojej tradycji rodzinnej masa makowa musi być słodka, bo przecież świąteczny makowiec piecze się tylko jeden raz w roku, na Boże Narodzenie. Kto lubi mniej słodkie, zawsze może użyć mniej cukru albo nawet sam miód, ale przepis na masę makową podaję taki, jak robiła moja Mama, czyli na słodko i na bogato. Na takim makowcu się wychowałam i taki od dziecka pokochałam wielką miłością. I taki upiekę w tym roku 🙂 Kontynuuj czytanie →