Zimowa sałatka z buraków z papryką

sałatka z buraków

Równolegle z zakwasem buraczanym powstała moja ulubiona zimowa sałatka z buraków. Zimowa dlatego, że zamykam ją w słoikach na zimę, podobnie jak wiele innych warzyw, owoców i grzybów. Zwykle tę sałatkę przygotowuję w październiku, gdy wykopujemy w ogrodzie nasze buraki, ale w tym roku wyjątkowo ich nie uprawialiśmy. A jak trzeba coś kupić, to wiecie sami - wciąż odkłada się to na później. Ale tak naprawdę te pyszne buraczki możemy przygotować nawet zimą, tylko papryka będzie wtedy droższa. Kontynuuj czytanie →

Zakwas z buraków czerwonych - na zdrowie!

zakwas z buraków

Zakwas z buraków czerwonych, czyli kiszone buraki czy zakwas buraczany robię systematycznie przez całą jesień i zimę. Ze szczególnym natężeniem w okolicach świąt Bożego Narodzenia, czyli jakieś 10 dni przed wigilią - wówczas bowiem zakwas służy nam nie tylko do popijania dla zdrowotności, ale i do ugotowania wigilijnego barszczu, który bez buraczanego zakwasu obejść się nie może. Parę dni temu pokazywałam fermentowaną botwinkę, ale nie o takim barszczu chcę dziś pisać. Dziś zapraszam na klarowny, aromatyczny, rubinowy cud dla zdrowia! Kontynuuj czytanie →

Botwinka fermentowana w kefirze

Botwinka fermentowana w kefirze powstała jako mój swoisty kiszonkowy eksperyment. Pomysł pochodzi z książki Aleksandra Barona "Kiszonki i fermentacje". Na stronie wydawnictwa możemy przeczytać:

Autorskie przepisy Aleksandra Barona na łatwe, szybkie i oryginalne dania z kiszonek: sorbet z fermentowanego melona z szałwią, rzodkiewki w czarnej soli i krem z dyni w maślance. Tradycyjne potrawy w nowej aranżacji – bigos z ogórków, żur na zakwasie z kaszy gryczanej czy gołąbki w liściach jarmużu. Nieoczywiste zestawienia, gwarantowany efekt. I w dodatku – naturalnie, zdrowo i smacznie.  Kontynuuj czytanie →

Kefir z grzybka tybetańskiego i co dalej

chłodnik

Znów od paru tygodni robię kefir z grzybka tybetańskiego - świeże kultury przywiozłam ze zlotu, podobnie jak kryształy kefiru wodnego. Tamte przetwarzają wodę z cukrem, umożliwiając mi przez całe lato produkcję pysznych, musujących owocowych lemoniad probiotycznych. Tymczasem grzybek tybetański przetwarza mleko, zamieniając je w kefir. Najlepsze do tego celu jest oczywiście świeże, surowe mleko (u mnie jest to mleko kozie), ale pasteryzowane ze sklepu też może być, a nawet UHT ostatecznie daje radę. Może to być także mleko roślinne, co z pewnością ucieszy wegan - najsmaczniejszy wegański kefir otrzymałam jak dotąd z mleka kokosowego. Po prostu - grzybek tybetański jest bardzo mocną i odporną kulturą. Kontynuuj czytanie →