Korzenny kompot jabłkowy

korzenny kompot jabłkowy

Jesienią i zimą gotuję od czasu do czasu korzenny kompot jabłkowy. Myślę, że kompot z jabłek zna każdy i każdy umie go ugotować, ale może nie każdy wpadł na pomysł dodania korzennych przypraw. A ja od paru lat dodaję korzenie do jabłek, co sprawdza się doskonale. Mamy jeszcze własne, staroświeckie jabłka, więc ugotowanie kompotu to najprostsza na świecie sprawa. Przyznam się, że przez wiele lat nie darzyłam jabłkowego kompotu szacunkiem. Jak wszyscy swego czasu zachłysnęłam się dostępnością "zdrowych" soków 100% w kartonach, w tym jabłkowego. Teraz nie rozumiem, dlaczego przedkładałam przetworzone przez kogoś w niewiadomy sposób jabłka niewiadomego pochodzenia zamknięte w opakowaniu zawierającym niewiadome substancje. Uff! Kontynuuj czytanie →

Przyprawa bulionowa z grzybami

przyprawa bulionowa z grzybami

Niedawno suszyłam prawie równocześnie warzywa na domową vegetę oraz trzonki leśnych grzybów, dzięki czemu powstała przyprawa bulionowa z grzybami. Taki bowiem pomysł wpadł mi do głowy podczas suszenia aromatycznych składników. Mój pomysł nie jest pewnie bardzo odkrywczy, ale co tam - i tak chętnie podzielę się nim z Tobą. Przyprawa bulionowa z grzybami jest bardzo aromatyczna, pachnie pięknie i doskonale przyprawia rozmaite dania. A dzięki dodatkowi suszonych grzybów (no tak, wykorzystałam tu zmielone na pył wysuszone trzonki czubajki kani i podgrzybków) jest pełna piątego smaku - legendarnego umami. Przyprawa bulionowa z grzybami to sucha sproszkowana przyprawa do zup, zapiekanek, marynat i innych dań, podobna nieco do domowej vegety, ale z grzybowym twistem. Kontynuuj czytanie →

Brunost - norweski ser robiony w domu

brunost

O istnieniu sera brunost dowiedziałam się z niedawnej dyskusji na znanym powszechnie portalu społecznościowym. Miałam już nie zdążyć z jakimkolwiek wpisem do akcji Mopsika "Kuchnia skandynawska 2016", z niedostatku czasu odpuściłam sobie, ale... Zdążyłam, bo to się robi samo 😉 Dyskusja na fb dotyczyła sposobów na wykorzystanie serwatki, a jedna z uczestniczek wspomniała właśnie o domowym wytwarzaniu Brunost. Kontynuuj czytanie →

Herbatka ze skórek jabłkowych

herbatka ze skórek jabłkowych

Niedawno, czyli przy okazji robienia najprostszego musu jabłkowego wspomniałam, że w planach jest herbatka - to właśnie dzisiejsza herbatka ze skórek jabłkowych. Obierając duże ilości jabłek na mus zastanawiałam się, co - oprócz octu z obierek - mogę z nich zrobić. Bo przecież szkoda zmarnować tyle dobra, zwłaszcza, że nasze jabłuszka są jak najbardziej ekologiczne. Gdyby nie spadły na ziemię i nie ubrudziły się przy tym, pewnie nawet nie musiałabym ich myć. I wtedy wpadłam na pomysł wysuszenia obierek z przeznaczeniem na herbatkę. Suszone jabłka i ich skórki są obecne w większości dostępnych w sklepach herbatek owocowych. Nie tam zaraz, żebym je jakoś chętnie kupowała, ale składy czytam, owszem. Postanowiłam więc wysuszyć jabłkowe obierki w celu skomponowania własnej herbatki. A przy okazji udało się nie wyrzucić kolejnej partii jabłkowych obierek na kompost 🙂 Kontynuuj czytanie →

Mus jabłkowy najprostszy

mus jabłkowy

Najczęściej ze spadających z drzewa antonówek przygotowuję mus jabłkowy - najprostszy, taki bez żadnych dodatków. Bo choć pokazałam Ci już liczne moje tegoroczne przetwory z jabłek - kompot, ocet z papierówek i ze skórek jabłkowych, masełko jabłkowe, mus z rozmarynem, paprykę w musie jabłkowym z ziołami, a w planach mam jeszcze galaretkę z rozmarynem, kiszone jabłka oraz herbatkę z obierek, to jednak najczęściej i najprościej zmieniam nasze jabłuszka w zwykły mus jabłkowy. Nazwa "mus" sugeruje, że substancja jest gładka, ale nie zawsze tak się dzieje. Najczęściej prażę po prostu jabłka, zwykle antonówki, do momentu, aż się rozpadną. Jednak zawsze w masie zostaje trochę miękkich jabłkowych grudek i taki "mus" lubię najbardziej. Jeśli z jakiegoś powodu zależy mi na bardzo gładkim musie, wówczas miksuję przecier. Ale robię to rzadko... Kontynuuj czytanie →