Pomysł na kwas imbirowo-kurkumowy podpatrzyłam kiedyś u Pozytywnie Zakiszonych (tutaj ich znajdziesz), ale zrobiłam po swojemu. Podobieństwa są oczywiste, bo przecież kwas to od dawna znany napój probiotyczny, ferment powstający naturalnie, niemal spontanicznie. Czasem trzeba dodać jakiegoś startera, ale mamy ich w domu dostatek i zawsze jakieś "żyjątko" się znajdzie. To może być kefir wodny, niepasteryzowana serwatka, a nawet sok z kiszonej kapusty, woda od ogórków, pomidorów czy kalarepki lub innej żywej kiszonki. Tym razem użyłam startera do piwa imbirowego, który nazywa się ginger bug. Łatwo można go przygotować w domu, pisałam o nim tutaj, zapraszam do lektury. Kontynuuj czytanie
Kwas imbirowo-kurkumowy




