Zbiteń - korzenny napój miodowy

zbiteń

Zbiteń, czyli tradycyjny rosyjski napój na bazie miodu i korzennych przypraw, zainteresował mnie już rok temu, ale jakoś nie było okazji, by go przygotować i opisać. Zima nie była mroźna, nie męczyły nas jakieś wielkie infekcje - więc zapomniałam o zbiteniu (zbitniu?). W tym roku jest inaczej. Mrozu i śniegu wprawdzie nadal brak i daleko nam do syberyjskich chłodów, ale po Nowym Roku dopadły nas jakieś wirusy i drobne przeziębieniowe dolegliwości. A że lubię testować różności - przyszedł czas na zbiteń. Mamy zapas porządnego miodu, mamy przyprawy korzenne - więc próbujemy! Kontynuuj czytanie →

Brokuły - 5 powodów, aby je polubić

brokuły

Wszyscy wiedzą o tym, że brokuły są zdrowe. Ale co to dokładnie znaczy? Dziś podaję 5 powodów, aby polubić brokuły. Artykuł jest "przedrukiem" z portalu Poczta Zdrowia. Lubisz brokuły? Ja lubię je bardzo i będę lubić nawet wtedy, gdy naukowcy potwierdzą bezsens ich spożywania. Dlaczego? Ano dlatego, że brokuły bardzo mi smakują, niezależnie od ich potencjału zdrowotnego. No ale ten potencjał zdrowotny jest, więc warto korzystać! Przypominam, że artykuł pochodzi z zasobów Poczty Zdrowia, więc jeśli pojawią się jakieś kontrowersje czy pretensje - to nie do mnie, proszę 🙂 Ze swej strony dodam, że wkrótce znajdziesz na blogu przepis na przepyszną sałatkę z brokułem, zapraszam! Kontynuuj czytanie →

Wosk aromatyczny do kominka

wosk aromatyczny do kominka

Niedawno, gdy znienacka dopadło nas przeziębienie, zrobiłam wosk aromatyczny do inhalacji. A może raczej do napełniania pomieszczeń dobrą energią? Bo to jest wosk na bazie olejków eterycznych. Stanowi idealne wsparcie dla pogromcy kaszlu, wspomaga działanie syropu oraz innych remediów. Ja osobiście nie gorączkowałam i prawie nie miałam kataru. Tylko ból mięśni, gardła, chrypa i ten gardłowo-krtaniowy kaszelek, który dokucza mi już niemal chronicznie, a teraz bardzo się nasilił. Przypuściłam więc zmasowany atak. Pogromca kaszlu zawsze przynosi poprawę, sprawdziłam to wielokrotnie. A jako kolejne remedium zastosowałam wosk aromatyczny do kominka. Nie ukrywam, że kuracja nim sprawiła mi szczególną przyjemność. I chyba powoli wracam do grona żywych. Teraz będę nadganiać zaległości 😀 Kontynuuj czytanie →

Uczep trójlistkowy - zioło dla skóry

uczep trójlistkowy

Uczep trójlistkowy nauczyłam się rozpoznawać kilka lat temu. Najpierw szukałam go niemal jak świętego graala, a potem nagle okazało się, że rośnie powszechnie nad jeziorami i rzekami. Najczęściej na granicy lądu i wody - tam znajdziesz go najłatwiej. Rozumiem jednak osoby, które mają  wiele  wątpliwości - czy to na pewno uczep trójlistkowy? Każdemu początkującemu poszukiwaczowi i zbieraczowi ziół polecam najgoręcej uczestnictwo w spacerze ziołowym organizowanym przez kogoś, kto zna się na rozpoznawaniu roślin. Nie musi umieć stosować ich terapeutycznie. Wystarczy, jeśli zna rośliny, umie je znaleźć i wskazać "laikom". Resztę zainteresowani z łatwością znajdą w sprawdzonych źródłach w Internecie. Na zdjęciu poniżej uczep trójlistkowy w fazie przed kwitnieniem. Znalazłam go na brzegu pobliskiego jeziora. Kontynuuj czytanie →

Dziurawiec na dobry sen i spokojność

dziurawiec

Dziurawiec był chyba pierwszym ziółkiem, które zaczęłam zbierać jeszcze jako nastolatka. Szybko nauczyłam się go rozpoznawać, wtedy jeszcze z nieco siermiężnych książeczek opisujących zioła. Jednak nigdy nie miałam problemu z odróżnieniem dziurawca od innych roślin - pięć żółtych płatków i "dziurki" w liściu pozwalały na bezbłędną identyfikację. Systematycznie, co roku przygotowywałam całe naręcza suszu, które potem pod postacią naparów wypijała cała rodzina. Herbatka dziurawcowa przygotowana z własnego suszu różniła się w smaku (i zapewne działaniu) tak bardzo od torebek dostępnych w aptekach i sklepach zielarskich, że już nigdy nie kupiłam herbatki z dziurawca. Zawsze zbieram go sama. Mój własny susz nie zawiera tak wiele "badyli", czyli grubych, twardych łodyg. Nie jest też tak gorzki, czego już zupełnie nie potrafię wytłumaczyć. Kontynuuj czytanie →