Uzdrawiająca moc mikstury oczyszczającej dotyczy nie tylko przewodu pokarmowego. Przywrócenie jego prawidłowego funkcjonowania jest dopiero pierwszym krokiem do poprawy zdrowia całego organizmu. Jednak droga do zdrowia nie zawsze jest usłana różami. Napotkamy na niej różne nieprzyjemne skutki usuwania z organizmu toksyn i złogów gromadzonych niekiedy przez lata. Podczas procesu oczyszczania przydarzą nam się również choroby infekcyjne. I nie pomogą tu szczepienia przeciw grypie czy koronawirusowi, antybiotyki, leki tłumiące objawy. Nie tędy droga! Przyznaję, że przedstawione poniżej poglądy Józefa Słoneckiego na pierwszy rzut oka wydają się nieco kontrowersyjne. Pan Józef jest zdeklarowanym przeciwnikiem wielu działań współczesnej medycyny i farmacji, warto o tym pamiętać. Jeśli jednak zastanowić się głębiej - odnajdziemy w nich ziarno prawdy. Niewygodnej, przyznaję, ale wartej poznania i rozważenia. A najważniejsze, że uzdrawiająca moc mikstury działa i od tego powinniśmy zacząć.
Uzdrawiająca moc mikstury - jak długo stosować miksturę oczyszczającą i kiedy spodziewać się wyzdrowienia
Propaganda medyczna wmawia społeczeństwu, że choroba jest statystyczną niespodzianką przydarzającą się pechowcom, a na jej wystąpienie wpływ mają jakieś fikcyjne czynniki – patogeny, postęp cywilizacyjny, uwarunkowania genetyczne, niedobór w organizmie leków, brak badań okresowych. Mamy po prostu łatwowiernie przyjąć do wiadomości, że sami wpływu na nasze zdrowie nie mamy, więc pozostaje jedynie zawierzyć medycynie. Poddawać się badaniom kontrolnym mającym na celu jak najwcześniejsze wykrycie choroby. Następnie diagnoza, no i leki mające zablokować objawy chorobowe. A ich ustąpienie rzekomo ma być równoznaczne z wyleczeniem, czyli zakończeniem kuracji. I to jest wszystko; już o zdrowie nie trzeba dbać; medycyna zrobiła swoje.
Mikstura oczyszczająca jest dla tych, którym propagowane przez medycynę podejście do zdrowia wydaje się być postawione na głowie. Rozsądek podpowiada, że lepiej jest postawić na zdrowie, gdyż tylko ono gwarantuje uniknięcie chorób oraz dożycie późnych lat starości w doskonałej kondycji psychicznej i fizycznej. Ale dbanie o zdrowie nie jest chwilową kuracją stosowaną w chorobie, gdyż o ten najcenniejszy ludzki skarb należy dbać przez całe życie. Nie warto się łudzić, że po wyzdrowieniu stajemy się odporni na choroby. Jasno z tego wynika, że miksturę oczyszczającą należy stosować nieprzerwanie – od wczesnego dzieciństwa do końca życia.
Leczenie nie polega na usuwaniu objawów choroby
Medycyna przyzwyczaiła nas do tego, że wyzdrowienie to zwalczenie objawów chorobowych, co skutkuje szybką poprawą samopoczucia, nie bacząc na długofalowe konsekwencje zablokowania procesu oczyszczania organizmu z toksyn. Mądrzy wiedzą, że usuwanie toksycznych złogów gromadzonych latami praktycznie we wszystkich zakamarkach ciała wymaga czasu i cierpliwości, ale niecierpliwi zadają pytanie: – Kiedy w końcu nastąpi poprawa... To nie jest prawidłowo postawione pytanie, bowiem bazuje ono na medycznym postrzeganiu zdrowia, opartym na leczeniu, nam zaś chodzi o zdrowie co się zowie, czyli bez medycyny.
Mając nieszczelne jelita, z każdym posiłkiem dokładamy do naszego organizmu kolejną porcję toksyn, narażając się na konsekwencje takiego stanu rzeczy. Ideą mikstury oczyszczającej jest odwrócenie tego patologicznego procesu, toteż po uszczelnieniu jelit rozpoczyna się proces usuwania z organizmu toksycznych złogów, często gromadzonych tam całymi latami. I proces ten dopóty będzie trwał, dopóki nie uzyskamy pełni zdrowia. W związku z tym nie tyle ważne jest, jak długo trwa proces zdrowienia, ile że ten proces trwa!
Uzdrawiająca moc mikstury oczyszczającej - choroby infekcyjne
Niejeden będzie zachodził w głowę, dlaczego wdrożenie mikstury oczyszczającej wywołało u niego spadek odporności, gdyż dotychczas na grypę raczej nie chorował. A tu masz – grypa (lub legendarny omikron) zwaliła go z nóg. Otóż trzeba wiedzieć, że organizm wykorzystuje zarazki do samooczyszczenia – bakterie do utylizacji toksycznych złogów, zaś wirusy do zaznaczenia i usunięcia wadliwych komórek. Tych, które nie dość, że nie pełnią w organizmie żadnej pozytywnej roli, to na domiar złego padają łupem pasożytów. Głównie grzyba Candida albicans. Ponadto wadliwe komórki z uszkodzonym kodem DNA stanowią potencjalne ogniska nowotworowe. Dlatego organizm bardzo często dopuszcza do zainfekowania wadliwych komórek wirusami w celu ich zniszczenia. Jest to najlepsza, jeśli nie jedyna metoda ochrony przed prawdziwymi chorobami. Ponieważ tak zwane choroby infekcyjne w rzeczywistości chorobami nie są. Są tylko dowodem, że nasz system odpornościowy prawidłowo pełni swoje funkcje ochronne względem organizmu jako całości.
Słaby system odpornościowy nie zdobywa się na tak gruntowny remont organizmu, jakim jest choroba infekcyjna, a więc z użyciem agresywnych zarazków, lecz postępuje zachowawczo, dopuszczając jedynie do zainfekowania toksycznych złogów i wadliwych komórek łagodnymi pasożytami. Wniosek, jaki nasuwa się sam, to ten, że choroby infekcyjne po prostu trzeba odchorować, by wyszły nam na zdrowie. Więc nie ma tutaj sensu pytanie: czy to jest choroba infekcyjna, czy efekt oczyszczania, bo to jest to samo. I jeszcze ważna informacja: objawy chorobowe (gorączka, katar, kaszel) świadczą o tym, że system odpornościowy pełni swoje funkcje prawidłowo. Co należy wtedy zrobić? – Primum non nocere! – Przede wszystkim nie bierzemy żadnych leków, także aspiryny – nic!
Uzdrawiająca moc mikstury oczyszczającej - kontrowersje
To ciekawe podejście do chorowania, przyznasz. Zawsze mi się wydawało, że silny i odporny organizm nie "łapie" infekcji, a tu napotykamy zupełnie odwrotne podejście. Tylko silny system odpornościowy pozwoli sobie na "posprzątanie" ciała przy pomocy choroby. Hmmm... Z całą pewnością zgadzam się tutaj z jednym - objawy chorobowe świadczą o tym, że system odpornościowy pełni swoje funkcje prawidłowo. I dlatego musimy go wzmacniać przy pomocy stawiania baniek, zażywania ziół czy popijania oxymelu. Ale nie powinniśmy przeszkadzać organizmowi w samoistnym powrocie do zdrowia, czemu służy katar, kaszel czy gorączka. Zresztą podobne podejście do chorowania i zdrowienia prezentuje także Medycyna Germańska.
Jak postępować w chorobie z gorączką
W chorobie infekcyjnej z gorączką postępujemy następująco:
- kładziemy się do łóżka, by się wypocić,
- nie jemy, jeśli nie mamy apetytu,
- często pijemy wodę, by się nie odwodnić, ale w małych ilościach (raczej po łyżce niż po szklance),
- czekamy na chęć do życia.
Jeśli zwrócimy na to uwagę, to spostrzeżemy, że po tak odchorowanej chorobie wstępują w nas nowe siły, czyli że wyszła nam ona na zdrowie. I nie trzeba zaraz sięgać po gripex czy teraflu. Nie zawsze trzeba korzystać z antybiotyków czy sterydów. Pozwólmy organizmowi odpocząć. Powolny, choć systematyczny powrót do zdrowia już należy do nas 🙂 Zdaję sobie sprawę, że może się to wydawać dość kontrowersyjnym podejściem do leczenia, a właściwie przeczekiwania chorób infekcyjnych. Czy jednak tradycyjne obecnie podejście - zwalczania i tłumienia objawów za wszelką cenę - nie jest działaniem wbrew naturze? A potem pojawiają się nagłe nawroty choroby albo - co gorsza - powikłania. Przeziębienie i grypę trzeba przede wszystkim "odleżeć", a poprzez katar i kaszel pozwolić organizmowi oczyścić się z toksyn. Podoba mi się taki sposób na chorowanie! A Tobie?
Pozostałe artykuły z serii o miksturze oczyszczającej znajdziesz tutaj:
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mikstura-oczyszczajaca-przewod-pokarmowy/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/olej-jako-skladnik-mikstury-oczyszczajacej/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/alocit-cytryna-miksturze-oczyszczajacej/
https://www.hajduczeknaturalnie.pl/mikstura-oczyszczajaca-dla-dzieci-i-kobiet-w-ciazy/









Dzięki za ten wpis. Trafiłem na niego po tygodniu stosowania kuracji i zdecydowanie mnie uspokoił bo faktycznie już na drugi czy trzeci dzień oczyszczania się złapało mnie przeziębienie. Teraz widzę w nim same plusy - nie dość że to znak że mikstura działa to jeszcze człowiek mógł sobie z czystym sumieniem poleżeć w łóżku 😁
Cieszę się, że mój wpis Cię uspokoił 🙂 Moje wieloletnie doświadczenie pokazuje, że spokój i przyzwolenie na leżenie w łóżku (z czystym sumieniem) to najlepsze, co można zrobić dla własnego ciała. Bo ono jest najważniejsze, jego komfort rzutuje na całe nasze życie. Nie warto walczyć ze słabościami ciała, bo i po co? Niech wraca do zdrowia w spokoju 🙂
Życzę Ci spokojnego chorowania i szybkiego powrotu do zdrowia!