Bieszczady

lilia złotogłów

Moje ukochane Bieszczady, na nieszczęście tak daleko od nas, czyli opowiem Ci bajkę z okazji okrągłej rocznicy. Połowa sierpnia to dla mnie przepiękne wspomnienie wakacji w Bieszczadach. Byłam tam tylko dwa razy w życiu. Po raz pierwszy i na pewno najważniejszy  - w sierpniu 1985 roku, czyli 40 lat temu, na wakacjach z plecakiem. Więc teraz to naprawdę okrągła rocznica! Ale nie byliśmy na jakichś tam zorganizowanych wakacjach – o nie, to nie dla nas, bo my zawsze lubiliśmy wyzwania! Wtedy, po tamtych wędrówkach z ciężkim plecakiem, obiecałam sobie, że jeszcze tam wrócę, lecz z przyczepą campingową. Bo Bieszczady były naprawdę przepiękne, ale w tamtych czasach bardzo trudne dla turysty. Kontynuuj czytanie →

Spritz - wspomnienie z Werony

spritz - wspomnienie Werony

Zawsze, gdy przygotuję spritz, nasze myśli i wspomnienia biegną do Werony, tam bowiem po raz pierwszy spróbowaliśmy tego smacznego alkoholowego napitku. W regionie Veneto jest to bardzo popularny drink, wieczorami można spotkać na ulicach i w barach całe tłumy młodzieży, sączącej powoli pomarańczowy trunek. I my także sączyliśmy go powoli, popatrując na przechodniów i na starożytny amfiteatr. Przy kolejnej bytności powtórzyło się to patrzenie i sączenie, i to poczucie szczęścia i swobody. I ten cudowny brak pośpiechu... Cóż, wakacje rządzą się swoimi prawami. A ponieważ w tym roku nie wyjeżdżamy nigdzie - pozostają miłe wspomnienia i smaczny napój z procentami... Kontynuuj czytanie →