Sałatka ze szparagów i truskawek

sałatka ze szparagów i truskawek

Idealne danie sezonowe, czyli sałatka ze szparagów i truskawek, jest soczysta, lekko chrupiąca i pyszna. I wcale nie jest słodka jak deser, choć z deserem zwykle kojarzą nam się truskawki. Sałatka jest szybka i łatwa do zrobienia, ponieważ niczego nie trzeba gotować, piec ani smażyć. Wystarczy pokroić składniki, przygotować dressing, wymieszać wszystko i już można jeść. Kontynuuj czytanie →

Seler naciowy z owocami

seler naciowy z owocami

Bardzo lubię seler naciowy za jego świeżość, niskokaloryczność i wyjątkowy aromat, więc od czasu do czasu wkładam do blendera łodygę, aby zmiksować seler naciowy z owocami na pyszny koktajl. Owoce mogą być różne - jakie lubisz i jakie masz. Tym razem postawiłam na truskawki, które nieśmiało pojawiają się ogrodzie. Jest ich za mało na jakieś sensowne danie lub deser, ale do koktajlu - w sam raz. Kontynuuj czytanie →

Leniwe pierogi

leniwe pierogi

Leniwe pierogi. Uwielbiałam je w dzieciństwie, ale sama nie robiłam ich już od wielu lat. W sumie nawet nie wiem, dlaczego, bo kluski leniwe robią się prawie same, jak każde danie dla leniwych smakoszy. Tradycyjnie leniwe pierogi podaje się polane zrumienioną na maśle bułką tartą i posypane cukrem, ale nie tylko. Ponieważ są neutralne w smaku, to można je podać ze zrumienioną cebulką, a nawet z sosem grzybowym lub mięsnym, ale to w ogóle nie jest popularny sposób podania. Bo tak się jakoś utarło, że leniwe pierogi są dla dzieci, a one lubią je na słodko. Kontynuuj czytanie →

Drożdżówki z truskawkami

drożdżówki z truskawkami

Mieliśmy w planie wycieczkę rowerową i piknik nad jeziorem, upiekłam więc drożdżówki z truskawkami. Delikatne, puchate ciasto posmarowałam masą twarogową i posypałam ostatnimi truskawkami z ogródka. Te dodatki sprawiły, że drożdżówki nie stały się suchymi bułami, ale były lekko wilgotne, soczyste i smaczne. A dlaczego powstały drożdżówki z truskawkami, a nie zwyczajny placek drożdżowy? Pewnie dlatego, że drożdżówka ma postać jednoosobową. To jest pojedyncze ciastko, które trzyma formę, nie kruszy się i nie trzeba go kroić nożem. Uznałam więc, że drożdżówki będą na pikniku lepsze niż kawałki placka. I tylko jednego nie przewidziałam - że moje drożdżówki wyrosną tak bardzo, że aż zleją się z sobą w jedną płaszczyznę. Więc do ich podzielenia musiałam użyć noża, lecz gdyby tak mieć większą blaszkę, to każde ciastko byłoby osobnym bytem. Ale i tak wyszły mi pyszne drożdżówki, które nad jeziorem, z kawą z termosu, smakowały bajecznie! Kontynuuj czytanie →