Aronia do mięs i serów

aronia do mięs i serów

Aronia do mięs i serów to jest pyszna marmolada czy też niskosłodzony dżem, który podaję do serów pleśniowych, twarogowych, a nawet żółtych. Kierując się nazwą, można tę aronię podać też do zimnych mięs i pasztetów. Generalnie aronia do mięs i serów bardzo dobrze sprawdza się w zimnym bufecie, ale można ją też podać do ciepłego oscypka lub sera halloumi z patelni lub grilla. Ja wykorzystałam aronię pozostałą po parowaniu soku w sokowniku, bo była jeszcze bardzo soczysta i żal mi było ją wyrzucić na kompost. Uważam wprawdzie, że organiczne resztki wyrzucone na kompost to nie jest wielka strata. Bo to wszystko na koniec zostaje w ogrodzie, karmi i wzbogaca glebę i odżywia rośliny w nim rosnące, więc tak naprawdę - nic się nie marnuje. A ta aronia z sokownika była jeszcze tak soczysta, że po prostu musiałam zrobić z niej coś pysznego. Kontynuuj czytanie →

Sos truskawkowy z miodem

sos truskawkowy

Ten najprostszy do wykonania sos truskawkowy z płynnym miodem jest wspaniałym dodatkiem do wielu różnych dań i deserów. Robię go w czerwcu od niepamiętnych czasów. To po prostu świeże truskawki zmiksowane z miodem, przy czym u nas jest to zazwyczaj miód prosto z ula. Taki właśnie sos przygotowuję zawsze w pełni sezonu na truskawki i świeży, płynny miód. A następnie podaję go do lodów i innych deserów, do racuszków i placków, do kopytek, leniwych pierogów, knedli, klusek i makaronu. Polewam nim naleśniki z serem lub owocami. Po rozcieńczeniu wodą, zsiadłym mlekiem lub kefirem staje się pysznym koktajlem. Idąc dalej - odpowiednio przerobiony sos z łatwością zmieni się w zupę - chłodnik truskawkowy. Jest to więc przepis bazowy, czyli najbardziej podstawowa receptura na sos truskawkowy bez cukru. Kontynuuj czytanie →

Tofu jak ryba po grecku

tofu jak ryba po grecku

Od ponad ćwierci wieku na święta przygotowuję tofu jak ryba po grecku. Wcześniej była to po prostu ryba po grecku, najczęściej filety z dorsza lub morszczuka, a odkąd przestaliśmy jeść mięso i ryby - przerzuciłam się na tofu. Długo szukałam właściwego smaku, ale trzeba pamiętać, że największy wpływ na smak potrawy ma dobry sos warzywny. A pod sosem można umieścić różności, czyli usmażoną rybę, dobrze doprawione tofu, tzw. "selerybę"* albo nawet ugotowane i odpowiednio przyprawione kotlety sojowe zwane przez nas tekturkami. Kontynuuj czytanie →

Czatnej z jabłek - seb ki chatni

jabłka na czatnej

Taki właśnie lub bardzo podobny czatnej z jabłek przygotowuje się w kuchniach Indii. Przepis pochodzi z dość starej książki "Kuchnia indyjska", wydanej w 1992 roku we Wrocławiu jako Zbiór przepisów kuchni wedyjskiej. Publikacja, którą mam w rękach, to jest tłumaczenie z języka angielskiego i jej rodowód jest dość zagmatwany i trudny do rozwikłania. Ale na pewno ukazała się za sprawą Towarzystwa Świadomości Kryszny Bhakti-Yoga w RP. A cała organizacja działa między innymi w ramach Food for Life. Kontynuuj czytanie →

Chutney ze śliwek i czerwonej cebuli

chutney ze śliwek

Część tegorocznych węgierek postanowiłam przeznaczyć na chutney ze śliwek. Inspiracja pochodzi od nieocenionej Bei - szkoda, że już jakiś czas temu przestała publikować na swoim blogu, bo jest naprawdę wyjątkowy. Na szczęście jej miejsce w sieci pozostało i wciąż można korzystać ze wspaniałych przepisów. Ja wybrałam przepis na chutney śliwkowy, ale nie odwzorowałam go w stu procentach. Przygotowałam trochę tak, jak Bea, a trochę tak, jak mi podpowiadała intuicja kulinarna. Efekt jest wspaniały, dlatego warto przygotować od razu podwójną porcję. Kontynuuj czytanie →