Mydło marchewkowe

mydło marchewkowe

Już dość dawno zrobiłam mydło marchewkowe - na bazie surowego, świeżo tłoczonego soku z marchwi. To jedno z moich ulubionych mydełek. Wspaniale pielęgnuje skórę - dzięki przyjaznemu składowi i zapewne również dzięki obecności beta-karotenu. Zawarta w mydle prowitamina A pochodzi głównie z marchewkowego soku, ale na jej obecność wpłynęło też użycie nierafinowanego oleju palmowego. Bo ten olej jest pomarańczowy, podobnie jak sok z marchwi. Kontynuuj czytanie →

Mydło dla niemowląt

mydło dla niemowląt

Przedstawiam recepturę na idealne mydło dla niemowląt oraz małych i większych dzieci i osób o wrażliwej skórze. Ale - o dziwo! - chwalą je nawet całkiem dorośli faceci - jest ulubionym mydłem męża mojej przyjaciółki. A że mamy już początek listopada i czas zacząć przygotowywać mydlane prezenty gwiazdkowe - wzięłam się do pracy. Tym chętniej, że to mydło przeznaczone szczególnie dla niemowląt i atopików musi dojrzewać przynajmniej 6 tygodni. Po upływie tego czasu staje się bardzo delikatne i łagodne. Charakteryzuje się 8% przetłuszczeniem, nie powinno więc wysuszać skóry, pomoże jednak zagoić drobne ranki i niedoskonałości. Nie jest niczym aromatyzowane, pachnie po prostu dziecięcym mydłem. Białe i eleganckie, no wypas, mówię Ci! Kontynuuj czytanie →

Krem stokrotkowy i balsam na dodatek

Zrobiłam zapowiadany ostatnio krem stokrotkowy - prezent na Dzień Matki. W tym celu zrywałam stokrotki i robiłam olejowy macerat przyspieszoną metodą - koniecznie chciałam zdążyć na dziś. No i wczorajszy wieczór poświęciłam na domowe laboratorium, więc jest - krem stokrotkowy. Płynąc na fali natchnienia dodatkowo zrobiłam jeszcze i balsam, który można nakładać na usta, na miejsca ukąszone przez owady, na drobne stłuczenia - korzystając z przeciwobrzękowego działania stokrotki. Bardzo jestem ciekawa, jak się sprawdzą oba kosmetyki w pielęgnacji skóry kochanych starszych pań. Ja zaaplikowałam sobie wczoraj na skórę twarzy, również na tę wokół oczu oraz balsam na usta. Przyznam, że moja paszcza jest dziś bardzo zadowolona! Kontynuuj czytanie →

Macerat stokrotkowy

W ogrodzie naszych ulubionych sąsiadów rosną wielkie połacie dzikich stokrotek, postanowiłam więc narwać trochę kwiatków na macerat stokrotkowy. Już dawno miałam zamiar go zrobić, ale wciąż coś stawało na przeszkodzie. A to znalezione na śródpolnej drodze stokrotki zostały dzień wcześniej opryskane jakimś środkiem chemicznym, którym o tej porze roku traktuje się uprawy zbóż. Uważaj na to zagrożenie, zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ktoś nam opryskał "nasze ziółka". Takich chemicznych stokrotek nie chciałam. Innym razem sąsiad - nie wiedząc, że chcę zebrać kwiatki - właśnie skosił trawnik razem ze stokrotkami. Jak pech, to pech! I tak minęły dwa lata bez maceratu, aż wreszcie się udało. Kontynuuj czytanie →

Balsam do ust migdał i róża

balsam do ust

Tworzenia prezentów świątecznych ciąg dalszy - wcześniej powstały mydła sodowe i potasowe, a wczoraj zrobiłam balsam do ust, taki odżywczo - ochronny. Kiedyś kupowałam apteczne i drogeryjne kremy do ust, jednak przeważnie są one robione na bazie wazeliny, która ma wprawdzie dobre właściwości ochronne, ale o odżywieniu skóry możemy zapomnieć. Tymczasem mój balsam do ust zawiera naturalne tłuszcze - olej ze słodkich migdałów, wosk pszczeli od naszych własnych kochanych pszczółek oraz masło shea. To kosmetyk o działaniu odżywczym, regenerującym i nawilżającym - cudowny specyfik na spierzchnięte usta. Jego działanie wynika z właściwości użytych składników. Jest bardzo wydajny i przyjemny w użyciu, a usta stają się miękkie, gładkie i dobrze odżywione. Aha, dla niektórych osób to ważne - jest w pełni naturalny, a więc jadalny, można bez obaw oblizać wargi 🙂 Kontynuuj czytanie →