Ogórki konserwowe, w naszym rodzinnym Poznaniu od lat występujące pod nazwą "ogórki warszawskie", nigdy nie były moim ulubionym przetworem. Ja sama wolę ogórki kiszone albo różne sałatki z poszatkowanych warzyw (niektóre przepisy znajdziesz na końcu artykułu). Z rzadka zdarza mi się kupować malutkie konserwowe korniszony, z których komponuję koreczki na imprezę. A jak dopisze szczęście i uda się zdobyć pyszne korniszony od Pozytywnie Zakiszonych - jestem w niebie. Noooo, takie mini-ogóreczki to ja mogę jeść! Ale nawet całkiem zwykłe ogórki konserwowe czasem się przydają. Robię z nich tzw. sos tatarski na Wielkanoc, tu akurat kiszone zupełnie się nie nadają. Więc każdego lata wybieram trochę w miarę niedużych ogórków gruntowych, by zamknąć je w słoikach z octową zalewą. Nie robię ich zbyt wiele, zazwyczaj tylko kilka słoików. Tego lata - 10 sztuk. Tyle wystarczy nam na cały rok. Kontynuuj czytanie
Ogórki konserwowe


