Zupa szczawiowa i zapas szczawiu na zimę

zupa szczawiowa

Zupa szczawiowa jest chyba najpowszechniej znaną potrawą z roślin dziko rosnących. Bywa czasem podawana w barach mlecznych, a także przedszkolach i stołówkach szkolnych. Tak przynajmniej było, gdy jako uczennica jadałam obiady w szkole. Zupę szczawiową znają wszyscy, pewnie nawet dzieci. Czy to nadal prawda w dzisiejszych czasach? To smaczna, tradycyjna, polska, kwaśna zupa. Dawniej szczególnie ceniona na przednówku i w czasach biedy, dziś jada się ją głównie ze względu na smak. Zazwyczaj podawana z jajkiem ugotowanym na twardo. Znasz ją? A swoją drogą - mam chyba wybitny talent do pokazywania niefotogenicznych, szaro-burych potraw, niezbyt dekoracyjnych. Ale cóż z tego, skoro te potrawy są pyszne? Kontynuuj czytanie →

Risotto z pokrzywami i groszkiem

risotto z pokrzywami

Risotto jest jednym z naszych ulubionych dań, a skoro w maju króluje parząca piękność - przygotowałam risotto z pokrzywami i zielonym groszkiem. Pomysł na takie wiosenne, majowe risotto zaczerpnęłam z bloga Bei, choć ugotowałam je jak zwykle trochę po swojemu. Uwielbiam jej receptury i sposób pisania, szkoda, że od dawna ma przerwę w publikowaniu nowości. Wierzę jednak, że kiedyś wróci do blogowania, robi to bowiem bardzo inspirująco! Na szczęście nie zamknęła swojego bloga dla czytelników i wciąż można podglądać jej przepisy, a naprawdę warto. Kontynuuj czytanie →

Zupa szparagowa mojej Mamy - cały obiad!

zupa szparagowa

Sezon szparagowy otworzyliśmy w ubiegłym tygodniu, a zainaugurowała go zupa szparagowa mojej mamy. Pojechaliśmy z wizytą do rodziców, a Mama - bardzo ściśle przestrzegająca piątkowego postu - zaserwowała nam na obiad tę pyszną zupę. Ja też taką gotuję i bardzo ją lubię. A że sezon na szparagi trwa krótko - trzeba najeść się tym wykwintnym warzywem na zapas. Tak, wiem - nie da się na zapas, można ewentualnie najadać się aż do obrzydzenia, ale sezon trwa zbyt krótko, żeby szparagi zdążyły się znudzić. Można z nich bowiem przygotować naprawdę wiele smakowitości, zwłaszcza, że dostępne są w dwóch kolorach. Zielone i białe szparagi można podawać oddzielnie, ale można i łączyć w potrawach. Wystarczy puścić wodze fantazji 🙂 A o walorach zdrowotnych tych wykwintnych warzyw można poczytać tutaj. Kontynuuj czytanie →

Ziemniaki z nie-smażoną cebulą (i wiosennym zielskiem)

Ziemniaki z nie-smażoną cebulą

Jeśli mam wielką ochotę na pyszne wielkopolskie pyreczki, wówczas przyrządzam ziemniaki z nie-smażoną cebulą i mnóstwem ziół. To jest proste, chłopskie danie, niewyszukane, niefotogeniczne, ale bardzo zdrowe i smaczne. W sam raz na Wielki Post, Wielki Tydzień, a nawet Wielki Piątek. Zazwyczaj ziemniaczki podaje się z cebulą jak najbardziej smażoną, ale nie każdy organizm dobrze przyjmuje, trawi i wchłania taką pyszną smażeninę... Nie jest też ona zdrowa, niestety. Zdecydowanie powinniśmy unikać smażenia w naszej kuchni, jeśli chcemy zachować zdrowie. Smażona żywność jest ciężkostrawna, tucząca, działa prozapalnie i jest kancerogenna. Pyszna, ale szkodliwa, więc jeśli tylko uda się uniknąć smażenia - warto to zrobić. Kontynuuj czytanie →

Nalewka bzowa - krok drugi

nalewka bzowa - krok drugi

Nasza przygotowana przed kilku dniami nalewka bzowa wymaga podjęcia dalszych działań. Wspominałam ostatnio, że do dokończenia nalewki potrzebne będą dodatkowe produkty. Mam nadzieję, że wszyscy zaopatrzyli się w:

  • 3 limonki (myślę, że można je zastąpić niewielkimi cytrynami) - użyłam tylko 2 owoców
  • 1 litr spirytusu 96% (jeśli lubisz słabsze nalewki, możesz użyć spirytusu zmieszanego pół na pół z wódką)
  • 1 łyżeczkę korzenia arcydzięgla zebranego samodzielnie lub kupionego w aptece czy sklepie zielarskim

Jeśli jeszcze nie wszystko masz - musisz udać się biegiem do sklepu, bo minęło już 11 dni i lada moment nastaw zacznie fermentować. Gdy do tego dojdzie, to już jest naprawdę ostatni dzwonek naglący do działania! Kontynuuj czytanie →