Szybkie ogórki małosolne

szybkie ogórki małosolne

Ostatnio w ramach nowej próby zrobiłam szybkie ogórki małosolne. Próbę podjęłam po sukcesie ogórków z woreczka foliowego, bo nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała szybkiego kiszenia ogórków w szkle. Unikam kontaktu żywności z plastikiem, jeśli tylko mogę. Nie fanatycznie, bo czasem plastik jest bezpieczniejszy od naczyń szklanych (tak jak pisałam tutaj), ale przecież  wspominałam przy okazji, że można ponoć przygotować ogórki małosolne na sucho w słoiku. Oczywiście mam na myśli słoik szklany, a nie naczynie PET, bo i takie są dostępne. I tym sposobem powstały moje szybkie ogórki małosolne w słoiku. I już wiem, że nie wrócę do kiszenia w foliowym woreczku. No, może ewentualnie użyję folii na biwaku pod namiotem 🙂 Kontynuuj czytanie →

Zupa ryżowa na młodej włoszczyźnie

zupa ryżowa na młodej włoszczyźnie

W czerwcu i lipcu nie ma niczego łatwiejszego do ugotowania, niż zupa ryżowa na młodej włoszczyźnie. Dlaczego w czerwcu i w lipcu? Bo tylko wtedy można kupić lub zebrać w ogrodzie młodą włoszczyznę, która ma smak i aromat jedyny w swoim rodzaju. Ryżanka, bo i tak bywa nazywana ta zupa, jest smaczna, lekkostrawna i bezglutenowa. Odpowiednia dla osób na diecie zwanej lekkostrawną, rekonwalescentów i całkiem małych dzieci. No i oczywiście dla wszystkich pozostałych, można tylko bardziej wyraziście ją przyprawić, choć ja uważam, że smak młodych warzyw wystarcza tu w zupełności. I w dodatku zupa ryżowa jest tak szybka do przygotowania, że nawet się nie spostrzeżesz, a wszystko gotuje się w jednym garnku. Najwięcej czasu zajmuje wyszorowanie i pokrojenie włoszczyzny, bo cała reszta już robi się sama. Kontynuuj czytanie →

Zupa truskawkowa

zupa truskawkowa

Zupa truskawkowa jest kolejną zupą owocową, którą opisuję na blogu. My nie jadamy takich zup bardzo często, ale zawsze w sezonie na jakiś owoc zupa zdarzy się raz lub dwa. Ja naprawdę bardzo je lubię, a J. toleruje, akceptuje i zjada bez marudzenia. Bo nie karmię nas notorycznie zupami owocowymi i ogólnie obiadami na słodko. Wiem, że wiele osób nie lubi słodkich obiadów. Ale, prawdę mówiąc, nie mogę zrozumieć - dlaczego nie lubią, jeśli jadają słodycze, desery i słodkie dania w różnych innych okolicznościach. To chyba działa jakaś blokada mentalna, że jeśli obiad, to nie może być słodki, brrr! A tymczasem to się zdarza - zupa owocowa, jakieś kluski, pierogi czy naleśniki z owocami lub z serem. Latem częściej, bo jest więcej owoców z ogrodu, a więc i więcej słodkich pomysłów i inspiracji. Kontynuuj czytanie →