Zupa z leśnych grzybów z kaszą

zupa z leśnych grzybów z kaszą

Bardzo lubimy taki prawie-krupnik, którym jest w istocie zupa z leśnych grzybów z kaszą. Można użyć dowolnej kaszy, ale ja najbardziej lubię kaszę jęczmienną, najlepiej taką niezbyt drobną. Jednak pęczak nie sprawdza mi się w tej zupie, ponieważ preferuję tu kaszę łamaną. I na koniec koniecznie duuużo zieleniny, u mnie jest to najczęściej natka pietruszki. Pyyycha! Kontynuuj czytanie →

Cukinia tarta kiszona na zupę

cukinia tarta kiszona

Ostatnio w mojej kuchni powstała cukinia tarta kiszona na zupę, zrobiona na wzór ogórków na zupę (tutaj znajdziesz przepis na ogórki). A wszystko dlatego, że cukinii wciąż mamy w ogrodzie bardzo dużo, za to ogórki w lecie szybko zachorowały i zmarniały. Przez to nie mogłam z ogórków zrobić tego wszystkiego, co bym chciała, postanowiłam zatem zastąpić je cukinią w sprawdzonej wcześniej recepturze. Takie proste zamiany ogórków na cukinię robiłam wiele razy w różnych przepisach i najczęściej są to bardzo udane eksperymenty! Kilka przykładów znajdziesz na końcu wpisu. Kontynuuj czytanie →

Kluski mleczne z ciasta parzonego

kluski mleczne

Obecnie bardzo mało znane, a może zapomniane w naszych nowoczesnych czasach, kluski mleczne z ciasta parzonego są delikatne i naprawdę pyszne. Wyglądem przypominają trochę kluski kładzione, ale ciasto parzone jest o wiele lżejsze i delikatniejsze po ugotowaniu. To takie kluseczki jak chmurki. Bardzo smakują dzieciom i babciom, co zostało sprawdzone na ludziach 🙂 Kontynuuj czytanie →

Grzyby konserwowane w zalewie na zimę

grzyby konserwowane

Nie każdej jesieni przygotowuję grzyby konserwowane, bo nie zawsze mam aż tak dużo leśnych grzybów, żebym nie dała rady zmieścić ich w dwóch suszarkach. Bo ja wolę suszyć grzyby, niż konserwować w słonej zalewie w słoikach. Ale czasem uda się zebrać tak dużo podgrzybków i maślaków, że tylko część dam radę wysuszyć, a część zamarynować na rozmaite sposoby. I tylko wówczas wdrażam kolejny, z dawien dawna oswojony sposób przetwarzania grzybów. W ten właśnie sposób moja mama zamykała grzyby w słoikach w latach obfitości. A później, w samym środku zimy, otwierała czarodziejski słoik i przyrządzała dowolną potrawę jak ze świeżych grzybów. Najczęściej był to sos, a czasem zupa lub zapiekanka. Ja ten maminy sposób na grzyby zapamiętałam i podaję dalej, bo warto go znać. Grzyby konserwowane po otwarciu słoika smakują zupełnie tak samo, jak świeże! Kontynuuj czytanie →