Winobranie

Dziś tylko krótka fotorelacja, bo u Hajduczków winobranie. Przez parę dni mogą nie pojawiać się wpisy – winobranie to wymagający i pracochłonny czas, choć winnica malutka. Zaledwie nieco ponad 100 krzewów. Ale wszystko robimy ręcznie i to dlatego nie mam teraz czasu na nic innego. Już samo odszypułkowywanie (czyli odrywanie jagód od ogonków) zajęło mi całe popołudnie i noc aż do 7 rano, potem krótka przerwa na sen i od 11:00 skubania ciąg dalszy, tym razem już we dwoje.winobranie Continue reading

Mikstura oczyszczająca przewód pokarmowy

Przed kilku laty wśród naszych działań służących zdrowiu pojawiła się mikstura oczyszczająca z portalu Biosłone. Znamy ją od jakiegoś czasu, choć nie stosujemy systematycznie. Waham się, czy napisać “niestety”, bo zaprzestanie kuracji nie odznacza się jakimś natychmiastowym i znaczącym pogorszeniem zdrowia. Ale jednak każdy kolejny powrót do stosowania mikstury powoduje szybkie polepszenie samopoczucia, więc może jednak powinnam napisać – “niestety”? I może powinniśmy wykazać się większą konsekwencją i systematycznością w stosowaniu mikstury, skoro to przynosi korzyść dla zdrowia?mikstura oczyszczająca Continue reading

Kwas z buraków i włoszczyzny

Pijecie kwas z buraków – zdrowy, probiotyczny napój? My staramy się pić go codziennie i bardzo nam smakuje. Przygotowałam już kilka wariantów buraczanego fermentu, a opisałam jak dotąd podstawowy zakwas z buraków czerwonych z czosnkiem i przyprawami oraz wariant minimalistyczny, tylko z solą – zakwas z buraków ćwikłowych. Dziś prezentuję nie mniej smaczny kwas z buraków i włoszczyzny – marchewki, selera i pietruszki z dodatkiem czosnku i przypraw. Gotowy kwas przygotowany w taki sposób smakuje niemal jak barszcz – gdyby go podgrzać, z łatwością udawałby zupę. Ale my nie będziemy go podgrzewać, żeby nie stracić jego probiotycznych właściwości.kwas z buraków i włoszczyzny Continue reading

Herbatka ze skórek jabłkowych

Niedawno, przy okazji robienia najprostszego musu jabłkowego wspomniałam, że w planach jest herbatka – to właśnie dzisiejsza herbatka ze skórek jabłkowych. Obierając duże ilości jabłek na mus zastanawiałam się, co – oprócz octu z obierek – mogę z nich zrobić. Bo przecież szkoda zmarnować tyle dobra, zwłaszcza, że nasze jabłuszka są jak najbardziej ekologiczne. Gdyby nie spadły na ziemię i nie ubrudziły się przy tym, pewnie nawet nie musiałabym ich myć. I wtedy wpadłam na pomysł wysuszenia obierek z przeznaczeniem na herbatkę. Suszone jabłka i ich skórki są obecne w większości dostępnych w sklepach herbatek owocowych. Nie tam zaraz, żebym je jakoś chętnie kupowała, ale składy czytam, owszem. Postanowiłam więc wysuszyć jabłkowe obierki w celu skomponowania własnej herbatki. A przy okazji udało się nie wyrzucić kolejnej partii jabłkowych obierek na kompost 🙂herbatka ze skórek jabłkowych Continue reading

Kiszone jabłka, przysmak Słowian

Niesiona na fali jabłkowych przetworów ponownie przygotowałam kiszone jabłka. Poprzednio to była tylko mała przygrywka, teraz poszłam na całość. No, prawie na całość, bo na razie sonduję różne warianty z zamiarem wybrania ulubionego sposobu. W przyszłym roku przygotuję wielki gliniany garnek kiszonych jabłek. A co! Kiszonki są przecież bardzo zdrowym dostarczycielem potrzebnych organizmowi bakterii, podnoszą odporność i dowożą witaminę K2, o czym wspominałam niedawno. Nie wiem tylko, czy ta reguła (dotycząca witaminy K2) sprawdza w przypadku fermentowania owoców – może ktoś z Was wie i zechce mnie podszkolić?kiszone jabłka Continue reading