Gulasz grzybowo-paprykowy do słoików

gulasz grzybowo-paprykowy

Po kolejnym naszym grzybobraniu do słoików trafił przepyszny gulasz grzybowo-paprykowy. To danie nadaje się również do jedzenia od razu po przyrządzeniu, ale ja miałam tak dużo grzybów, że musiałam znaleźć sposób na zachowanie ich na później. Wystarczyło wymyślić i przygotować gulasz grzybowo-paprykowy, a za punkt wyjścia posłużył mi ten przepis. Mój własny przepis 🙂 Przygotowałam, powkładałam do słoików i wstawiłam do pasteryzatora. I zaraz potem postanowiłam podzielić się przepisem. Kontynuuj czytanie →

Czatnej z jabłek - seb ki chatni

jabłka na czatnej

Taki właśnie lub bardzo podobny czatnej z jabłek przygotowuje się w kuchniach Indii. Przepis pochodzi z dość starej książki "Kuchnia indyjska", wydanej w 1992 roku we Wrocławiu jako Zbiór przepisów kuchni wedyjskiej. Publikacja, którą mam w rękach, to jest tłumaczenie z języka angielskiego i jej rodowód jest dość zagmatwany i trudny do rozwikłania. Ale na pewno ukazała się za sprawą Towarzystwa Świadomości Kryszny Bhakti-Yoga w RP. A cała organizacja działa między innymi w ramach Food for Life. Kontynuuj czytanie →

Sok marchewkowy, czyli domowy Kubuś

sok marchewkowy

Wielka i nieprzeparta ochota na sok marchewkowy na zimę a'la Kubuś naszła mnie po wizycie na blogu Marzyni, tutaj (klik). Bo taki soczek z własnych warzyw do butelek na zimę chodził za mną od jakiegoś czasu, ale dopiero sugestywny opis Marzyni ostatecznie przesądził sprawę. Klamka zapadła, gdy zdałam sobie sprawę, że mam pod ręką wszystkie potrzebne produkty. Poczytałam sobie jeszcze inne przepisy tu i tam, bo od dawna je napotykam, a następnie zrobiłam - oczywiście - po swojemu. W rezultacie powstał mój domowy Kubuś w kilku wariantach i okazało się, że jest nadspodziewanie pyszny! Dlaczego dopiero teraz go przygotowałam??? Tyle lat straconych 😀 Kontynuuj czytanie →

Chutney ze śliwek i czerwonej cebuli

chutney ze śliwek

Część tegorocznych węgierek postanowiłam przeznaczyć na chutney ze śliwek. Inspiracja pochodzi od nieocenionej Bei - szkoda, że już jakiś czas temu przestała publikować na swoim blogu, bo jest naprawdę wyjątkowy. Na szczęście jej miejsce w sieci pozostało i wciąż można korzystać ze wspaniałych przepisów. Ja wybrałam przepis na chutney śliwkowy, ale nie odwzorowałam go w stu procentach. Przygotowałam trochę tak, jak Bea, a trochę tak, jak mi podpowiadała intuicja kulinarna. Efekt jest wspaniały, dlatego warto przygotować od razu podwójną porcję. Kontynuuj czytanie →

Risotto z borowikami

risotto z borowikami

Dziś przedstawiam kolejny przepis we włoskim stylu - risotto z borowikami. Tak się bowiem złożyło, że z ostatniego grzybobrania wróciliśmy z borowikami (prawdziwkami) w ponadprzeciętnej ilości. Bo prawie zawsze z Puszczy Noteckiej wracaliśmy z jakimś prawdziwkiem w koszyku, ale w porywach były to 3-4 sztuki, a czasem tylko jeden szlachetny grzybek. To dlatego, że w puszczy królują raczej rozmaite podgrzybki i ich zawsze zbieraliśmy najwięcej. A te borowiki to tylko ku uciesze i na osłodę - zawsze było ich za mało, aby ugotować z nich jakąś konkretną potrawę. Aż do teraz, gdy trafiliśmy w takie miejsce i taki czas, że udało nam się zebrać pełen kosz szlachetnych grzybów - borowików i rozmaitych koźlarzy. I jeszcze pierwsze w sezonie gąski zielonki na dokładkę. Kontynuuj czytanie →