Ciasto czekoladowe z cukinią

ciasto czekoladowe z cukinią

Zachęcona smakowitością cytrynowej babki postanowiłam znów upiec coś słodkiego z dodatkiem warzyw - ciasto czekoladowe z cukinią. Zapowiedzieli się goście z wizytą, więc późnym wieczorem machnęłam dwa ciasta na bazie cukinii - tę wypróbowaną wcześniej babkę i ciemne, wilgotne ciasto. Oba okazały się pyszne i przypadły wszystkim do gustu. I nikt się nie domyślił, że te słodkości są z dodatkiem cukinii. Mam nadzieję, że znajomi będą czasem korzystać z moich przepisów na cukiniowe ciasta 🙂 Kontynuuj czytanie →

Krem z cukinii z mlekiem kokosowym

krem z cukinii z mlekiem kokosowym

Krem z cukinii z mlekiem kokosowym to kolejna zupa z cukinii, którą opisuję na blogu. Lubię urozmaicenie! A wszystko po to, żeby cukinia nie stała się nudna, żebyśmy wciąż mieli na nią ochotę, bo jest. Po prostu jest w ogrodzie, w różnych odmianach, kolorach, wielkościach i w dodatku zupełnie za darmo. Uwielbiam cukinię za jej wszechstronność i niezwykłą elastyczność, ale gdybym wciąż przyrządzała ją tak samo, to szybko by się nam znudziła. No i dlatego dziś ugotowałam całkiem nową zupę. Z mlekiem kokosowym i przyprawami w stylu azjatyckim ta zupa-krem smakuje niezwykle świeżo i odrobinę egzotycznie. Warto spróbować! Kontynuuj czytanie →

Warzywa marynowane po turecku - tursu

warzywa marynowane

Sama nie wiem, czy bardziej są to warzywa marynowane, czy raczej kiszone. Bo wprawdzie przygotowuje się do mieszanki warzyw zalewę z dodatkiem octu winnego, ale później zostawia się słój w temperaturze pokojowej w celu dofermentowania i uzyskania pełnego bukietu smaków. Więc to takie trochę marynowane, a trochę kiszone warzywa. Nazywają się tursu i stanowią jeden z najważniejszych składników tureckiej kuchni. Warzywa marynowane, czyli tursu, podaje się w Turcji niemal do każdego posiłku. W niektórych rodzinach żaden posiłek nie jest uważany za kompletny bez miski takich warzyw na stole. Towarzyszą zarówno potrawom z mięsa pieczonego lub grillowanego, jak i pilawom oraz kanapkom. Zwyczajowo podaje się tursu do szklaneczki raki, araku lub ouzo. Kontynuuj czytanie →

Mizeria do słoików

mizeria do słoików

Mizeria do słoików powstała trochę z konieczności, gdy się okazało, że na naszych krzaczkach urosły ogórki nieco zbyt duże do kiszenia. W ostatni weekend wyjechaliśmy tylko na dwa dni i tuż przed wyjazdem J. zebrał wszystkie podrośnięte ogórki, które w większości wylądowały w kamionkowym garnku przeznaczonym na małosolne. To, co nie zmieściło się do garnka, zabraliśmy z sobą, żeby mieć jakieś świeże warzywa do pogryzania na śniadanie i kolację. Krótki wypad udał się wspaniale! Pogoda dopisała, jezioro było czyste, a woda ciepła. Mogłam sobie do woli pływać na materacu, o czym marzyłam od bardzo dawna, tylko nigdy nie było odpowiednich warunków. Bo ja lubię się kąpać tylko podczas upałów i w naprawdę ciepłej, bardzo przyjemnej wodzie. Po tych atrakcjach wróciliśmy do domu wieczorem, a zaraz następnego ranka mąż przyniósł z ogrodu dwa wiaderka świeżych ogórków. Kontynuuj czytanie →

Mrożenie zapasów - szpinak

szpinak mrożony

Mrożenie zapasów nie jest częste w mojej kuchni, ale są takie surowce, które trudno jest zakonserwować w inny sposób. Szpinak z pewnością należy do tej kategorii, więc wiosną i jesienią zdarza mi się mrozić szpinak. To nie jest trudne, ale wymaga trochę wysiłku i koordynacji, a mrożony szpinak z własnej uprawy jest nieocenionym produktem w zimie. Więc go mrożę, choć raczej nie przepadam za mrożeniem żywności. Kontynuuj czytanie →