Dżem z płatków róży i truskawek

dżem z płatków róży i truskawek

Nastał wreszcie czas dojrzałych truskawek i róż w pełnym rozkwicie, za którym tęsknię każdej zimy i wiosny, przygotowałam więc coś pysznego - dżem z płatków róży i truskawek. A może to jest raczej dżem truskawkowy z różą? Dżem z truskawek z płatkami, z kwiatem róży? Jak zwał, tak zwał, a przecież najważniejsze jest to, że truskawki i róże pod postacią dżemu są przepyszne! Aromatyczne, niezbyt słodkie, wspaniałe. Taki niby zwykły dżem, a ile smaku i energii ciepłego lata kryje w sobie! Gdy otworzysz słoik zimą i w nozdrza uderzy wspaniały aromat - od razu wrócisz myślą do pięknych, gorących dni lata. Wiem, sprawdziłam - to naprawdę działa. Taka magia 🙂 Kontynuuj czytanie →

Pankejki Nigelli

pankejki Nigelli

Bardzo rzadko smażę placki śniadaniowe, ale przepis na pankejki Nigelli wyjątkowo mnie zainspirował. Taki apetyczny sposób na amerykańskie naleśniki, jakie czasem oglądamy w filmach - to powinno być pyszne, prawda? Tak właśnie pomyślałam i w obliczu rozmaitych epidemicznych ograniczeń postanowiłam usmażyć własne placki, przygotowane zupełnie tak samo, jak pankejki Nigelli. Czyli pancakes według Nigelli Lawson. Te placuszki robi się bardzo  łatwo. Nie potrzeba do ich wykonania miksera, bo wystarczy łyżka - silikonowa, stalowa, drewniana, a nawet plastikowa. I trochę podstawowych składników, obecnych zazwyczaj w każdej kuchni, więc nie trzeba wychodzić do sklepu. Czyli - wciąż i nieustannie - zostań w domu, bo wtedy nie musisz zakładać tej niewygodnej i uciążliwej maseczki 😉 Kontynuuj czytanie →

Dżem morelowy z lawendą

dżem morelowy z lawendą

Dżem morelowy z lawendą powstał dzięki temu, że niedawno udało mi się kupić 3 kilogramy pięknych, dojrzałych moreli. Cena była zachęcająca, a owoce wyglądały na dojrzałe. Ba, niektóre były nawet bardzo miękkie, koniecznie do zjedzenia od razu. Uwielbiam jeść bardzo miękkie morele, takie najbardziej dojrzałe, pełne aromatu, soczyste, ociekające wręcz sokiem. Takie morele, zebrane zaraz po upadku z drzewa, w szczycie swojej dojrzałości, tętniące smakiem i słodyczą, a równocześnie trochę kwaskowe - zapamiętałam z dzieciństwa. Te kupne nie były oczywiście aż takie, ale dały radę. Na morele z własnego drzewa nie mogę liczyć, choć to byłoby rozwiązanie optymalne. Niestety, zbyt wysoki poziom wód gruntowych wiosną i zastoiska mrozowe wycięły nam wszystkie morelowe drzewka, które sadziliśmy w ogrodzie. Różne odmiany, wiele prób - a jednak się nie udało. Dlatego tak bardo mnie raduje, gdy uda się kupić fajne morele. Kontynuuj czytanie →

Płatki róży na gliceryt i ocet

płatki róży

Uwielbiam smak i aromat przetworów różanych, jednak zwykle dostępne mi płatki róży pozwalają jedynie na przygotowanie niewielkiej ilości glicerytu. Jest wspaniały do wszelkich zastosowań kosmetycznych, co bardzo mnie cieszy. Ale o własnej konfiturze mogę zapomnieć, choć bardzo ją lubię. No trudno, przecież nie można mieć wszystkiego, prawda? Moich własnych róż mam bardzo niewiele. Czasem podbieram sąsiadce (oczywiście za jej przyzwoleniem), ale to nadal nie jest dużo. Z rzadka udaje mi się złowić jakieś przy polnych drogach - z rzadka, bo chętnych jest wielu. Jednak płatki róży są tak cudowne, że warto się postarać i zdobyć chociaż trochę, zwłaszcza na gliceryt. On wydaje mi się tu najcenniejszy. Kontynuuj czytanie →