Najlepsza wiśniówka polska

najlepsza wiśniówka polska

Wiśniówka polska smakuje w naszym domu każdemu gościowi, którego nią poczęstujemy. Bo to jest najlepsza wiśniówka, naprawdę! Moi rodzice mieli duży sad wiśniowy, w którym pracowała cała rodzina. Wiśni mieliśmy pod dostatkiem, więc to chyba nic dziwnego, że wiśniówka była pierwszą wykonaną przeze mnie nalewką. W tamtych czasach najpierw zasypywałam owoce cukrem, a gdy po kilku tygodniach rozpuścił się i zamienił w syrop - zlewałam go do innego słoika, a owoce zalewałam spirytusem. I znów wisienki macerowały się przez kilka tygodni, aż nadchodził czas zlewania alkoholu i łączenia go z wcześniej uzyskanym syropem. To był dobry sposób na nalewkę wiśniową! Później przyszedł czas na eksperymenty. Najpierw zalewałam wiśnie alkoholem, a po jego zlaniu po kilku tygodniach - zasypywałam cukrem, uzyskiwałam syrop i znów mieszałam z sobą oba płyny. To też był skuteczny sposób na wiśniówkę. Kontynuuj czytanie →

Clafoutis z czereśniami, ale bez glutenu

clafoutis z czereśniami

Co roku o tej porze robię tradycyjny francuski deser, clafoutis z czereśniami. Są czereśnie - musi być i clafoutis. Zapiekankę można zrobić też z wiśniami, a nawet z innymi owocami, ale czereśnie to klasyka. Clafoutis to pieczony deser pochodzący z regionu Limousin w środkowej Francji. Tradycyjnie przygotowuje się go z ciemnych czereśni, które zalewa się naleśnikowym ciastem i piecze, aż ciasto się ładnie przyrumieni, następnie posypuje cukrem pudrem i podaje jeszcze ciepły. Jednak można spotkać wiele wersji tego ciasta - z wiśniami, śliwkami, porzeczkami, jeżynami czy żurawiną. Choć puryści stwierdzą, że gdy do ciasta dodamy inne niż czereśnie owoce, to prawidłowo wypiek nazywa się flaugnarde. (źródło). Kontynuuj czytanie →

Libański pikantny gulasz z ciecierzycy

gulasz z ciecierzycy

Podczas przeglądania książki nieodżałowanej Hanny Szymanderskiej "Kuchnia postna" natknęłam się na bardzo ciekawy przepis - "Libański pikantny gulasz z ciecierzycy". Jakoś dotychczas kuchnia postna nie kojarzyła mi się z tak egzotycznymi potrawami, choć teraz dziwię się sobie - dlaczego. Przecież w kuchniach innych kultur też podejmowane są posty, pani Hanna tylko dopasowała je do naszych potrzeb - spośród egzotycznych propozycji wybrała dania bezmięsne. Lubię kuchnię arabską, postanowiłam więc spróbować, czy gulasz z ciecierzycy również będzie nam smakował. Kontynuuj czytanie →

Labneh - arabski ser z jogurtu

labneh - arabski ser z jogurtu

Skoro zrobiłam pyszny jogurt, to musiał powstać i labneh. Robiłam go i jadłam wielokrotnie. Chętnie do niego wracam, bo jest smaczny i bardzo łatwy do zrobienia. Labneh to po prostu gęsty jogurt pozostały po odsączeniu serwatki. Zależnie od czasu odsączania uzyskujemy różną konsystencję. Może być podobny do serka kanapkowego i przez to doskonały do smarowania chleba albo jako baza do sosów. Dłużej odsączany staje się gęsty, sztywny, umożliwiający formowanie dowolnych kształtów. Kontynuuj czytanie →

Sos tahini na Festiwal Kuchni Arabskiej

sos tahini

Festiwal Kuchni Arabskiej Panny Malwinny zmienia sposób myślenia, bo na pokazanie festiwalowych arabskich potraw mamy czas tylko do końca czerwca - tym razem przygotowałam sos tahini. Przepis na ten pyszny sos znam już od dawna, bo też od dawna odwiedzam czasem sklep arabski i prowadzony przez nich blog. No i właśnie na tym blogu znalazłam recepturę na ten najpopularniejszy w arabskiej kuchni sos, tylko jakoś dotąd nie składało się i jeszcze nie miałam okazji go spróbować. Ale z powodu udziału w festiwalu nastąpiła kuchenna mobilizacja i stało się! Mam, zrobiłam sos tahini! Sprawę ułatwił fakt, że dopiero co przygotowałam sporą ilość pysznego domowego jogurtu. Nie był aż tak gęsty, jak ten grecki ze sklepu (o matko, jakie oni zagęstniki stosują, jakie technologie???). Ale za to znacznie smaczniejszy, przez co i sos tahini udał się wspaniale! Kontynuuj czytanie →