Brokuły duszone w winie

Przepis na brokuły duszone w winie są moją kolejną propozycją do akcji Gosi "Zielono mi! Czyli gotujemy i jemy na zielono!" O akcji wspominałam wczoraj, przy okazji wiosennej zupy szpinakowej, a dziś kontynuacja. Można użyć brokułów świeżych lub mrożonych - danie zawsze będzie pyszne i aromatyczne. Dlaczego warto jeść brokuły? Bo posiadają wyjątkowe właściwości zdrowotne. Między innymi chronią przed rakiem, wrzodami żołądka, anemią, a także korzystnie wpływają na funkcjonowanie wzroku i regulują poziom cukru we krwi, co jest szczególnie ważne dla cukrzyków. Wszystko dzięki zawartości witamin, składników mineralnych i sulforafanu - silnego przeciwutleniacza. Kontynuuj czytanie →

Zupa szpinakowa na powitanie wiosny

zupa szpinakowa

Moja zupa szpinakowa powstała w odpowiedzi na akcję zorganizowaną przez Gosię - na powitanie/przywołanie wiosny. Akcja nosi piękną nazwę "Zielono mi! Czyli gotujemy i jemy na zielono!" Jest to zabawa kulinarna, którą co roku witamy wiosnę. W tych dniach gotujemy, szykujemy, zjadamy i pijemy potrawy, w których dominującym kolorem jest ZIELONY! Można wykorzystać produkty świeże, mrożone albo ze słoika. Ważne, żeby były zielone. Gosia wymienia przykłady dopuszczonych do akcji składników: Do dyspozycji mamy sezonowe, mrożone, pasteryzowane, lokalne i przywiezione, a nawet świeżo wyrosłe spod ziemi zieleniny takie jak: Zielony agrest, zielone awokado, zielone brokuły, zielona cukinia, zielone fasolki, zielony groszek, zielone gruszki, zielona herbata, zielone jabłka, zielona kapusta, zielone kiwi, zielone limonki, zielone natki, zielony ogórek, zielone pory, zielona sałata, zielony szczypiorek, zielony szpinak, zielone winogrona, zielone zioła, zielone zielsko – jadalne dzikie zielsko. Kontynuuj czytanie →

Domowe pączki na Podkoziołek

domowe pączki

Przed Tłustym Czwartkiem pokazałam Ci moje ulubione chruściki, a na Podkoziołek przygotowałam domowe pączki. Tylko co to jest ten Podkoziołek, spytasz może? Podkoziołek – dawna ludowa zabawa znana w zachodniej Wielkopolsce i na Kujawach, która odbywała się w zapustny wtorek. W dniu tym panny i kawalerowie spotykali się na tańcach w karczmie. Podczas tańców panny składały pieniężne ofiary podkoziołkowi – figurce stojącej przed muzykantami, wyobrażającej popiersie kozła albo jego głowę. W Wielkopolsce nazwa Podkoziołek i sam obyczaj występuje tylko w Poznańskiem i na Zaprośniu. Nazwa Podkoziołek wywodzi się od kozła, zwierzęcia symbolizującego witalność i seksualność (źródło). W Podkoziołek - podobnie jak w Tłusty Czwartek - jada się w Wielkopolsce pączki, oponki i chlapaki (wszystkie ze smażonego ciasta drożdżowego). A ja, przed laty, po raz pierwszy tego wieczora pocałowałam się z moim chłopakiem. Dziś jest moim mężem... Zwróć uwagę na to, co robisz w ten magiczny wieczór. Kontynuuj czytanie →

Chruściki - najmilsze wspomnienie dzieciństwa

chruściki

Chruściki, zwane także faworkami, gościły na stole w domu mojego dzieciństwa po kilka razy w czasie każdego karnawału. Mama nie smażyła pączków ani racuszków, a faworkowy przepis wzięła po prostu z gazety. Wydał jej się na tyle łatwy, że jako młoda żona i matka raczyła rodzinę delikatnymi, łamliwymi, kruchymi jak chrust słodkimi specjałami. I to jest właśnie karnawałowy smak mojego dzieciństwa. Smak, za którym tęsknię i który staram się odtwarzać co roku na Tłusty Czwartek. Smak doskonały tylko dla mnie (i dla siostry, której zawsze chwalę się przez telefon, co właśnie wysmażyłam), bo J. zdecydowanie woli pączki. Albo chociaż racuszki - najważniejsze, aby było to ciasto drożdżowe! Bo mąż w zakamarkach swojej pamięci przechowuje pączki, które smażyła jego ukochana babcia. Takimi to meandrami kluczy uwielbienie dla zapamiętanych z dzieciństwa smaków... Kontynuuj czytanie →