Bułka z pieczarkami - nostalgiczny fast food

bułka z pieczarkami

Październik zawsze kojarzy mi się z początkiem roku akademickiego, a to oznacza jedno - bułka z pieczarkami. Jedyny fast food łatwo dostępny w czasach mojego studiowania. Bułkę z pieczarkami łapało się w biegu między salą wykładową na Szamarzewie a zajęciami w czytelni uniwersyteckiej w centrum Poznania. Ponoć najlepsze bułki z pieczarkami sprzedawano w Stajence Pegaza na Teatralce, ale tam mi było nie po drodze. Do Biblioteki Uniwersyteckiej zmierzałam przez ulicę Czerwonej Armii, obecnie Święty Marcin. Może ktoś pamięta budkę z tymi bułkami przy budynkach Alfy? Kontynuuj czytanie →

Łazanki z młodą kapustą i pieczarkami

łazanki z młodą kapustą i pieczarkami

Gdy na straganach pojawią się wreszcie młode warzywa, warto przygotować łazanki z młodą kapustą i pieczarkami. Przyrządza się to danie szybko, jest aromatyczne i smaczne. I dużo, więc wystarczy do nakarmienia sporej rodziny, a mniejszej wystarczy nawet na 2-3 dni. Przechowuje się dobrze i łatwo jest takie łazanki odgrzać, a nawet można porcję zamrozić na później. Kontynuuj czytanie →

Sos grzybowy (z suszonych borowików)

sos grzybowy

Przedstawiam dziś sos grzybowy z suszonych grzybów. Jest on jednym z podstawowych polskich smaków, charakterystycznych dla naszej rodzimej kuchni. Ale nie mniej popularny jest w innych słowiańskich tradycjach kulinarnych, a zwłaszcza w kuchniach: ukraińskiej, białoruskiej, litewskiej i rosyjskiej. Taki właśnie sos z suszonych grzybów przygotowuję najczęściej, niezależnie od pory roku, bo susz grzybowy zawsze mam w spiżarni. Już kiedyś ten sos pokazywałam na blogu, ale wówczas był "ukryty" we wpisie o kopytkach ziemniaczanych, tutaj. Tym razem postanowiłam przedstawić go osobno, ponieważ zasługuje na osobny wpis. Na zdjęciu tytułowym pokazuję moje kopytka ziemniaczane z sosem grzybowym. Naprawdę pyszne! Kontynuuj czytanie →

Makaron po kantońsku z grzybami

makaron po kantońsku z grzybami

Przedstawiam dziś ostatnie danie naszego powitania Roku Drewnianego Węża, czyli makaron po kantońsku z grzybami. Oczywiście można to danie przygotować zupełnie bez okazji, nie czekając na Chiński Nowy Rok, bo jest naprawdę pyszne i łatwe do przyrządzenia. I tylko dla ułatwienia warto mieć pastę kantońską dowolnej firmy. Dowolnej, bo ja tu nie mam zamiaru niczego reklamować, może tylko dobry smak chętnie zareklamuję 🙂 A po ugotowaniu tego dania zamówiłam jeszcze kilka saszetek gotowej pasty kantońskiej. Bo będę to pyszne danie często powtarzać! Kontynuuj czytanie →