Pieczarki solone po kazachsku

pieczarki solone po kazachsku

W czasie świąteczno-noworocznym zrobiłam na próbę pieczarki solone po kazachsku, które stają się przepyszną przekąską na imprezowy stół. Myślę, że takie pieczarki szczególnie przydadzą się w karnawale, ponieważ stanowią doskonałe, idealne małe danie. I w dodatku przygotowuje się je z pewnym wyprzedzeniem, a nie "na ostatnią chwilę", są więc pieczarki tym cenniejsze w ferworze przygotowań do imprezy. Takie grzybki są pyszne i lekkostrawne właśnie dlatego, że surowe, a nie smażone. U nas często będą pojawiać się zarówno na świątecznym, jak i na codziennym stole! Kontynuuj czytanie →

Pasztet grzybowy z Zakarpacia

pasztet grzybowy

Po ostatnim już być może listopadowym grzybobraniu przygotowałam do słoików pasztet grzybowy z Zakarpacia. Łatwy, pyszny i bardzo użyteczny! Tak go nazwałam po mojemu, bo jakoś musiałam nazwać, ale przepis jest ukraiński i naprawdę tak przetwarzają grzyby w zakarpackich rejonach. Przepis poznałam dzięki filmowi, do którego link podaję na końcu. W oryginalnym przepisie używa się aż 3 kilogramów obgotowanych grzybów leśnych, czyli jakieś 5-6 kilogramów świeżych. No bo wiadomo, że Karpaty i Zakarpacie, czyli górskie okolice, to jest kopalnia grzybów jesienią. U nas, na nizinach, nie ma aż takiej obfitości, zwłaszcza w listopadzie, więc musiałam zmniejszyć proporcje. Ale pasztet wyszedł genialny w smaku, więc jestem bardzo zadowolona z przepisu i z przyjemnością podaję dalej. Kontynuuj czytanie →

Solanka grzybowa do słoików - baza do przygotowania zupy

solanka grzybowa do słoików

Solanka grzybowa do słoików stanowi bazę do przygotowania zimą pysznej zupy. Jest to uproszczona wersja grzybowej solanki, czyli zupy, która fascynuje mnie od dawna. Pewnie kiedyś opiszę od podstaw przygotowanie prawdziwej solanki z grzybów, ale na razie przedstawiam jej słoikową wersję z kapustą. Podobne przetwory są niezwykle popularne w wielu krajach rosyjskojęzycznych. A że Słowianie lubią zbierać i przetwarzać leśne grzyby, to i przepisów na solankę do słoików jest sporo. Są dość podobne do siebie i różnią się najwyżej drobnymi szczegółami. A ja, po przejrzeniu kilkunastu propozycji, przygotowałam tę bazę do zupy po swojemu. Kontynuuj czytanie →

Gąski marynowane bez pasteryzacji

gąski marynowane

W tym roku po raz pierwszy od bardzo dawna dałam radę przygotować gąski marynowane. Udało nam się zebrać tych grzybków na tyle dużo, że już warto było marynować je osobno. Bo zazwyczaj trafiało się tylko kilka gąsek, które lądowały w słoikach z mieszanymi marynowanymi grzybkami albo jako dokładka do innego gatunku. Ale ten rok jest dziwny. Grzyby rosną w całkiem innych miejscach, niż zazwyczaj, przez co nie sprawdzają się odwieczne miejscówki. Bo od lat w określonej porze szło się tu na kanie, tam na maślaki, do znanego młodnika na prawdziwki, a na sarniaki trzeba było jechać w sam środek lasu. Ale nie w tym roku, teraz nie sprawdzają się żadne reguły! Maślaki na środku ścieżki, a nie w zagajniku, sarniaki w zupełnie innej części lasu niż zawsze. No i na fali tych niezwykłości znaleźliśmy dość dużo gąsek. Kontynuuj czytanie →

Żurek z grzybami leśnymi

żurek z grzybami leśnymi

Po powrocie z niezbyt udanego grzybobrania ugotowałam żurek z grzybami, bo tak mało podgrzybków miałam w koszyku. Było też trochę gołąbków, gąsek, kilka rydzów i miseczka malutkich borowików do marynowania, więc grzybobranie nie całkiem bez powodzenia. No ale grzybów, które bym normalnie przeznaczyła do suszenia, zebrałam jak na lekarstwo. W sam raz na dodatek do żurku, bo suszarki nie warto było włączać. Kontynuuj czytanie →