Marynowane maślaki

marynowane maślaki

Dziś pokażę marynowane maślaki. Parę dni temu pojawił się w naszym pobliskim lesie prawdziwy wysyp tych grzybków. Jeszcze tydzień wcześniej znaleźliśmy tylko kilka, ilość w sam raz do urozmaicenia jajecznicy. A teraz - proszę Państwa, godzinka w lesie i dwa kosze maślaków! I jeszcze sporo małych zostało, więc za dwa dni znów sprawdzimy, co tam wyrosło. A tymczasem zapraszam na marynowane maślaki. Kontynuuj czytanie →

Tagliatelle z sosem smardzowym

tagliatelle z sosem smardzowym

Tagliatelle z sosem smardzowym są dość rzadkim rarytasem. Do jego przygotowania potrzebne są świeże grzyby z rodzaju smardzowatych, a te występują dość nieregularnie i kapryśnie. To, że znaleźliśmy gdzieś smardze w ubiegłym roku nie musi oznaczać, że znajdziemy je tam teraz. I na dodatek grzyby smardzowate są pod ochroną całkowitą lub częściową! Jeśli jednak uda nam się zebrać te grzyby na przykład w ogrodzie - możemy przyrządzić smakowite tagliatelle z sosem smardzowym. Kontynuuj czytanie →

Jajecznica z tofu - czyli tofucznica

jajecznica z tofu - czyli tofucznica

Dziś na śniadanie była jajecznica z tofu - czyli tofucznica. Czy wiesz o tym, że bez użycia jajek da się zrobić coś na kształt jajecznicy, w dodatku o jajecznym smaku? Do tej mistyfikacji będzie nam potrzebna tzw. czarna sól jajeczna, czyli kala namak. Czarna sól, kala namak w języku hindi, jest specjalnym rodzajem soli przyprawowej, charakteryzującej się intensywnym, "jajecznym" zapachem. W Internecie krążą legendy o wulkanicznym pochodzeniu tej soli, a tymczasem jest to produkt otrzymywany ze zwykłej soli z Pakistanu lub ze słonych jezior w Indiach. No, prawie zwykłej, bo jednak bogatej w związki siarki, co nie jest cechą każdej soli jadalnej. Kontynuuj czytanie →

Zupa ziemniaczana z pieczarkami

zupa ziemniaczana z pieczarkami

Bardzo lubię zupy, najbardziej chyba wszelkie kartoflanki, a do tej właśnie kategorii należy dzisiejsza zupa ziemniaczana z pieczarkami. Pamiętasz może śląską zupę z kurkami, taką pięknie, zachęcająco słoneczną? Ta dzisiejsza jest trochę podobna, choć niezbyt urodziwa, nie bardzo fotogeniczna, ale za to pyszna, aromatyczna i rozgrzewająca. No bo widać przecież, co dzieje się za oknami - słoneczna wiosna ustąpiła na chwilę miejsca śnieżnej i wietrznej zimie. To stan przemijający, kwiecień - plecień, co przeplata trochę zimy, trochę lata. To zdarza się co roku, każdej wiosny. Pani Zima nie chce odpuścić... No i właśnie podczas takich nieprzyjemnych, chłodnych dni bardzo pożądana jest rozgrzewająca zupa. Każda gorąca zupa byłaby dobra, zupa ziemniaczana z pieczarkami nie jest gorsza ani lepsza od innych. A dziś mój wybór padł właśnie na nią. Kontynuuj czytanie →