Gnocchi buraczane (gnocci di barbabietola)

gnocchi buraczane

Zimą i na przedwiośniu na stołach królują bulwy i korzenie, a nie pomidory, cukinia i sałata, więc postanowiłam ugotować kopytka, gnocchi buraczane. Pyszne kluski w pięknym, różowym kolorze, które szczególnie powinny przypaść do gustu dzieciom. Bo większość dzieci lubi kolorowe jedzenie, a różowe kopytka na pewno spodobają się zwłaszcza małym księżniczkom. Gnocchi buraczane można podać zarówno z sosem mięsnym, jak i z oliwą lub zrumienionym masłem i szałwią, podobnie jak kopytka dyniowe (klik). Dobrze sprawdzi się również sos serowy lub grzybowy albo gulasz. A samo przygotowanie buraczanych kopytek jest niezwykle łatwe. Kontynuuj czytanie →

Kasza gryczana zapiekana z twarogiem

kasza gryczana zapiekana z twarogiem

Kasza gryczana zapiekana z twarogiem to pyszne i bardzo sycące, chociaż bezmięsne danie. Trochę dzięki bogatej w białko kaszy gryczanej, a trochę za sprawą białego sera i jajek. I na dodatek ta zapiekanka z kaszy gryczanej jest tania, nieskomplikowana i niezwykle łatwa do przygotowania. Większość składników masz zapewne w domu, a wszystkie brakujące bez trudu kupisz w najbliższym sklepie spożywczym. I to jest właśnie dodatkowy atut tego prostego dania. Dodatkowy, bo atutem podstawowym jest niewątpliwie smak zapiekanki. Więc koniecznie trzeba jej spróbować, polecam gorąco. Kontynuuj czytanie →

Sałatka z pieczonej dyni i buraków

sałatka z pieczonej dyni i buraków

U nas wciąż jeszcze trwa sezon na dynię, powstała więc niezwykle urodziwa sałatka z pieczonej dyni i buraków. Oprócz dyni znalazły się w niej właśnie gotowane buraki (a jeszcze lepiej - pieczone), komosa ryżowa, czyli quinoa, a także świeża roszponka i przyprawy. I jeszcze odrobina sera sałatkowego dla ozdoby i dodatkowego białka, które w codziennej diecie jest składnikiem nie do przecenienia. Zwłaszcza w diecie wegańskiej tego białka może być za mało, jeśli niechętnie używasz nasion roślin strączkowych albo innych roślinnych źródeł białka. Wegetarianie mają nieco łatwiej, bo oprócz białek roślinnych mogą polegać na jajach i produktach nabiałowych, czyli m.in. serach, mleku i fermentowanych produktach mlecznych. Kontynuuj czytanie →

Leniwe pierogi

leniwe pierogi

Leniwe pierogi. Uwielbiałam je w dzieciństwie, ale sama nie robiłam ich już od wielu lat. W sumie nawet nie wiem, dlaczego, bo kluski leniwe robią się prawie same, jak każde danie dla leniwych smakoszy. Tradycyjnie leniwe pierogi podaje się polane zrumienioną na maśle bułką tartą i posypane cukrem, ale nie tylko. Ponieważ są neutralne w smaku, to można je podać ze zrumienioną cebulką, a nawet z sosem grzybowym lub mięsnym, ale to w ogóle nie jest popularny sposób podania. Bo tak się jakoś utarło, że leniwe pierogi są dla dzieci, a one lubią je na słodko. Kontynuuj czytanie →

Brukselka w beszamelu

brukselka w beszamelu

Od dzieciństwa bardzo lubię brukselkę, nawet tę na maksa rozgotowaną w zupie jarzynowej, ale moim ulubionym sposobem podania jest brukselka w beszamelu. Czyli zatopiona w gęstym sosie beszamelowym, gdyby ktoś miał wątpliwości, co znaczy "w beszamelu". Gdy byłam dzieckiem, jadałam zwykle brukselkę po polsku, czyli ugotowaną i polaną masełkiem z bułką tartą. Moja Mama tylko w ten sposób podawała brukselkę, a cała nasza rodzina chętnie ją jadła. No, jeszcze czasem zdarzała się zupa z brukselką, też bardzo smaczna. Ja nauczyłam się kisić brukselkę i w tej formie smakuje ona nawet ludziom, którzy zasadniczo nie lubią tych małych kapustek. Bo jest to warzywo niezwykle kontrowersyjne i przez wiele osób po prostu nielubiane. A szkoda! Kontynuuj czytanie →