Clafoutis Davida Lebovitza

clafoutis Davida Lebovitza

Miałam trochę ciemnych czereśni z naszego drzewa, więc w ostatnią niedzielę przygotowałam clafoutis Davida Lebovitza. To znaczy - clafoutis (czyt. klafuti) jest zupełnie zwyczajne, ale przepis pochodzi od Davida. Mam zaufanie do jego interpretacji kuchni francuskiej i bardzo lubię przeglądać jego książki. Przepisu na clafoutis nie znalazłam w książce, tylko na stronie internetowej, a źródło - jak zawsze - znajdziesz na końcu wpisu. Clafoutis z czereśniami piekłam już wiele razy, a wersję bezglutenową nawet opisałam na blogu, tutaj (klik). Tym razem postanowiłam wrócić do źródeł i upiec wersję najbardziej podstawową i klasyczną, jak tylko się da. Jestem pewna, że clafoutis Davida Lebovitza spełnia te warunki. Kontynuuj czytanie →

Ze świeżą morwą

ze świeżą morwą

Kilka dni temu zaczęły dojrzewać owoce morwy, więc nastał odpowiedni moment za zmiksowanie koktajlu ze świeżą morwą. Podkreślam, że ze świeżą, ponieważ w sieci można znaleźć przepisy na koktajle z morwą suszoną, a to absolutnie nie jest to samo. To tak, jakby koktajl z winogronami chcieć porównać do koktajlu z rodzynkami - przecież wiadomo, że to będzie zupełnie inaczej wyglądać i smakować. A więc dziś miksujemy świeże owoce morwy. Kontynuuj czytanie →