Nalewka "kopiąca" z pigwy - cykl: Zdrowotne Nalewki Romana Sklepowicza

nalewka kopiąca

Nalewka "kopiąca" Romana Sklepowicza to trunek wyjątkowy. Ponoć jest to bomba witaminowa, przeciwgrypowa, skuteczny środek zwalczający wirusy. Działa profilaktycznie, a w przypadku infekcji - napotnie, rozgrzewająco i przeciwgorączkowo, a tym samym wspomaga organizm w walce z chorobami typu przeziębieniowego. Na pewno jest o wiele lepsza, niż popularne środki przeciwgrypowe z apteki, bo to produkt na bazie naturalnych surowców, których działanie łatwo możemy rozpoznać. Wystarczy poszukać w sprawdzonych źródłach, poczytać i dowiedzieć się o właściwościach zdrowotnych poszczególnych składników. Jeśli do tego dodać efekt synergii (czyli współdziałania poszczególnych składników, wzmocnionego wzajemnym oddziaływaniem), to na pewno uzyskamy coś bezapelacyjnie lepszego, niż taki na przykład paracetamol. Środek, którego mechanizm działania i szlaki metaboliczne nie są dobrze rozpoznane, więc właściwie nie wiadomo, jak on działa. Kontynuuj czytanie →

Nalewka jesienna - cykl: Zdrowotne Nalewki Romana Sklepowicza

nalewka jesienna

Nalewka jesienna z owoców pigwy na podniesienie odporności, oczyszczenie naczyń krwionośnych i przeciw zakrzepicy to nie jest mój pomysł. Wykorzystałam przepis pana Romana Sklepowicza, który od czasu do czasu publikuje receptury na Facebooku i w innych mediach. Ja trafiłam na ten przepis przypadkiem, a że mam do zagospodarowania owoce pigwy z własnego ogrodu i inne ingrediencje też są obecne w szafkach i szufladach - więc nastawiam nalewkę na odporność i przeciw zakrzepicy. W dobie rozmaitych chorób infekcyjnych na pewno warto ją mieć w domowej apteczce. Kontynuuj czytanie →

Ciasteczka na Boże Narodzenie

ciasteczka na Boże Narodzenie

Lubię piec rozmaite ciasteczka na Boże Narodzenie. Zazwyczaj kruche lub korzenne, albo orzechowe. Pewnie większość moich Czytelników w okolicach świąt wypieka pierniczki - są to tradycyjne, lubiane ciastka bożonarodzeniowe. I my też bardzo lubimy jeść pierniczki. Jednak w codziennym pośpiechu rzadko znajduję czas na ich pieczenie, przez co zwykle kończy się na kupnie katarzynek oraz serc w czekoladzie z Kopernika (to moja ulubiona wytwórnia pierników). Bo za pierniczki trzeba się zabrać odpowiednio wcześnie. Najpierw w porę zagnieść dojrzewające piernikowe ciasto, a potem upiec ciastka na tyle długo przed świętami, by ewentualnie zdążyły skruszeć i zmięknąć. Chyba nie jestem wystarczająco dobrze zorganizowana, by zdążyć na czas... Tymczasem kruche i inne ciastka przygotowuje się niemal na ostatnią chwilę. Wystarczy nawet jedna zarwana przedświąteczna noc, by cieszyć się kilkoma rodzajami doskonałych ciasteczek. I niczego nie trzeba wałkować! Kontynuuj czytanie →