Chociaż od lat bez trudu można kupić gotową w puszkach, nie ma niczego lepszego, niż domowa masa makowa. Jest lepsza od kupnej, bo nie zawiera syropu glukozowo-fruktozowego, jednego ze sprawców epidemii otyłości. Ma wprawdzie w sobie sporo cukru, ale i prawdziwy miód, i mak, i mnóstwo bakalii. Według mojej tradycji rodzinnej masa makowa musi być słodka, bo przecież świąteczny makowiec piecze się tylko jeden raz w roku, na Boże Narodzenie. Kto lubi mniej słodkie, zawsze może użyć mniej cukru albo nawet sam miód, ale przepis na masę makową podaję taki, jak robiła moja Mama, czyli na słodko i na bogato. Na takim makowcu się wychowałam i taki od dziecka pokochałam wielką miłością. I taki upiekę w tym roku 🙂 Kontynuuj czytanie →