Ogórki kiszone z cytryną

ogórki kiszone z cytryną

Wiele osób powie pewnie, że ogórki kiszone z cytryną to już dziwactwo. Że prawdziwe ogórki kiszone są tylko jedne - z czosnkiem, chrzanem, koprem i ewentualnie z jakimiś liśćmi dla dodania smaku i garbników. Mogą być liście dębu, wiśni, czarnej porzeczki, winorośli lub chrzanu i to jest w porządku, ale cytryna??? No, jeszcze sama cytryna może być kiszona, choć to nie jest typowy polski smak. Ale znamy go z podróży do Maroka albo może do Izraela i świetnie komponuje się z tamtejszymi daniami, choć trzeba się do tego pachnącego i jakby mydlanego aromatu przyzwyczaić. Ale ogórki kiszone z cytryną? Jak to, po co? A tymczasem to jest jeden z najbardziej popularnych sposobów kiszenia ogórków w Turcji. Sama jeszcze tam nie byłam, czego bardzo żałuję, ale mam nadzieję pojechać kiedyś do tego niezwykłego i pięknego kraju. Kontynuuj czytanie →

Clafoutis z wiśniami

clafoutis z wiśniami

Tym razem w airfryerze upiekłam clafoutis z wiśniami. Udał się doskonale, więc dzielę się przepisem, bo może się przydać nie tylko mnie. Uwielbiam takie proste i szybkie desery. Trzeba im poświęcić bardzo mało czasu i naprawdę minimum pracy, za to efekt osiąga się świetny. I to za każdym razem! A tym razem frytkownica beztłuszczowa dodatkowo ułatwiła mi pracę i pozwoliła cieszyć się klasycznym deserem bez udziału piekarnika i wytwarzanego przez niego gorąca. Latem to zawsze bardzo cieszy! Kontynuuj czytanie →

Ogórki warszawskie

ogórki warszawskie

W moim rodzinnym domu pod nazwą "ogórki warszawskie" kryły się znakomite, wspaniałe, najlepsze ogórki konserwowe. Zresztą ta nazwa chyba  funkcjonowała w całej Wielkopolsce, bo wciąż się z nią spotykałam. "Warszawskie" były marynowane w occie, w odróżnieniu od zwyczajnych, kiszonych ogórków. Nikt nie mówił "ogórki konserwowe", takie coś można było co najwyżej kupić w sklepie społemowskim. Za to wszyscy znali i lubili ogórki warszawskie. Przepisy w poszczególnych domach różniły się drobiazgami. Ten dodawał więcej soli, inny więcej octu, a ów wolał nieco słodszą zalewę. Ale to były niuanse. Kontynuuj czytanie →

Warzywa marynowane po turecku - tursu

warzywa marynowane

Sama nie wiem, czy bardziej są to warzywa marynowane, czy raczej kiszone. Bo wprawdzie przygotowuje się do mieszanki warzyw zalewę z dodatkiem octu winnego, ale później zostawia się słój w temperaturze pokojowej w celu dofermentowania i uzyskania pełnego bukietu smaków. Więc to takie trochę marynowane, a trochę kiszone warzywa. Nazywają się tursu i stanowią jeden z najważniejszych składników tureckiej kuchni. Warzywa marynowane, czyli tursu, podaje się w Turcji niemal do każdego posiłku. W niektórych rodzinach żaden posiłek nie jest uważany za kompletny bez miski takich warzyw na stole. Towarzyszą zarówno potrawom z mięsa pieczonego lub grillowanego, jak i pilawom oraz kanapkom. Zwyczajowo podaje się tursu do szklaneczki raki, araku lub ouzo. Kontynuuj czytanie →

Sałatka jogurtowa z buraczków - meze po turecku

sałatka jogurtowa z buraczków

Dziś sałatka jogurtowa z buraczków, o której prawie zapomniałam. Ale na szczęście przeglądałam niedawno blog Emilii Temizkan w poszukiwaniu czegoś zupełnie innego i ponownie trafiłam na ten przepis. Naprawdę na szczęście! Blog Turcja od kuchni obserwuję od wielu lat i od czasu do czasu przyrządzam coś według przepisów Emilki. Jedną z przekąsek, którą kiedyś przygotowałam na wieczór turecki, była sałatka jogurtowa z buraczków. Wchodziła w skład kilku meze obecnych na stole imprezowym i bardzo wszystkim smakowała. Robię ją więc ponownie i przepisem dzielę się z moimi Czytelnikami. Przekąska jest pyszna, prosta, urodziwa i idealnie nadaje się na upały. Zapewne najbardziej przypadnie do gustu małym księżniczkom, a to za sprawą optymistycznego, różowego koloru. Dużym księżniczkom też się spodoba 🙂 Kontynuuj czytanie →