Bieszczady

lilia złotogłów

Moje ukochane Bieszczady, na nieszczęście tak daleko od nas, czyli opowiem Ci bajkę z okazji okrągłej rocznicy. Połowa sierpnia to dla mnie przepiękne wspomnienie wakacji w Bieszczadach. Byłam tam tylko dwa razy w życiu. Po raz pierwszy i na pewno najważniejszy  - w sierpniu 1985 roku, czyli 40 lat temu, na wakacjach z plecakiem. Więc teraz to naprawdę okrągła rocznica! Ale nie byliśmy na jakichś tam zorganizowanych wakacjach – o nie, to nie dla nas, bo my zawsze lubiliśmy wyzwania! Wtedy, po tamtych wędrówkach z ciężkim plecakiem, obiecałam sobie, że jeszcze tam wrócę, lecz z przyczepą campingową. Bo Bieszczady były naprawdę przepiękne, ale w tamtych czasach bardzo trudne dla turysty. Kontynuuj czytanie →

Dżem z borówek i bananów

dżem z borówek

Ostatnio przygotowałam przepyszny dżem z borówek i bananów. Przy czym pisząc "borówki" mam na myśli borówki amerykańskie, bo od połowy lipca do końca sierpnia mamy na nie sezon. Owszem, są dostępne w sklepach przez okrągły rok, ale sezon na nasze krajowe borówki przypada na lipiec i sierpień. I tylko w tym czasie warto przygotowywać borówkowe przetwory, bo tylko teraz borówki są tanie i pełne smaku. Najsmaczniejsze! Można z nich przygotować różności w słoikach albo można część owoców zamrozić. Kontynuuj czytanie →

Dżem ze śliwek z migdałami

dżem ze śliwek z migdałami

W tym roku wyjątkowo pięknie obrodziły nasze śliwki, przygotowałam więc pyszny dżem ze śliwek z migdałami. Jest niezbyt słodki i ma złoty kolor, a płatki migdałów nadają mu dodatkową, zaskakującą nutę. Już kiedyś pokazywałam podobny dżem śliwkowy, ale tamten był przyprawiony orientalnie, kardamonem i wodą pomarańczową. Tym razem jednak postawiłam na naturalny, mało słodki smak i ten cudownie zaskakujący dodatek migdałów. Taki dżem można przygotować z żółtych śliwek, tak jak ja zrobiłam. To są śliwki odmiany renkloda ulena. Ale na taki dżem nadają się też inne letnie śliwki, np. renkloda althana albo opal. A nawet wczesne letnie węgierki. Wystarczy nie smażyć śliwek zbyt długo, bo to nie mają być powidła, tylko niskosłodzony dżem ze śliwek. Kontynuuj czytanie →

Wiśnie drylowane do ciast i deserów

wiśnie drylowane

Dziś przedstawiam najlepszy przepis na wiśnie drylowane do ciast i deserów. Zaraz po frużelinie takie właśnie wiśnie w lekkim syropie są moim ulubionym sposobem na te owoce. Moim zdaniem jest to lekki syrop, bo używam tylko 300 g cukru na kilogram wiśni, a znam takie receptury, w których stosuje się kilogram cukru na kilogram wiśni. Ale wiem, że znajdą się osoby, dla których 300 g cukru to i tak jest koszmar, bo zbyt dużo, bo może lepiej użyć mniej albo miód, albo ksylitol. Cóż, wolny wybór. Ja nikogo nie namawiam. Jedynie przedstawiam najlepszy sposób na wiśnie w syropie, który nie jest ulepkiem. Pyszne wiśnie używa się do ciast i deserów, a syrop rozcieńcza się wodą i powstaje smaczny kompot. Tak robiła moja Mama i ja też od lat tak robię. Bo to są najlepsze wiśnie drylowane do słoików na zimę. Kontynuuj czytanie →

Tradycyjne ogórki konserwowe jak w PRL

tradycyjne ogórki konserwowe

W tym roku postanowiłam zrobić tradycyjne ogórki konserwowe, bo bardzo chciałam przypomnieć sobie smak przetworów z czasów PRL. Wprawdzie w moim domu rodzinnym prawie wszystkie przetwory przygotowywało się we własnym zakresie, ale pamiętam smak kupnych ogórków konserwowych. Czasem Mama kupowała je na jakąś imprezę, a w barach i stołówkach takie ogórki były powszechnie dostępne. Muszę przyznać, że bardzo lubiłam PRL-owskie tradycyjne ogórki konserwowe. Często bywało i tak, że smaczna zalewa znikała ze słoika wcześniej niż ogórki! Jest to uniwersalna zalewa, którą można użyć do konserwowania innych warzyw, np. do papryki, a nawet do grzybów. W tym przepisie znów używam octu spirytusowego, bo to jest stary przepis z Zakładów Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego (ZPOW). Receptura państwowa obowiązująca w PRL 🙂 Ale ogórki są łagodne, a nie bardzo octowe. Lubimy takie niezbyt kwaśne, więc według nas - są pyszne! Kontynuuj czytanie →